Słyszałam jak ona coś mówi, jednak mnie to za bardzo nie interesowało.
Dość szybko zasnąłem, naprawdę byłem zmęczony nocowałem na podłodze,
więc brakowało mi wygodnego łóżka. I do tego dziewczyny obok, jednak by
było miło gdyby ona się do mnie przytuliła. Obudziłem się po paru
godzinach jak nowo narodzony, akurat robiło się powoli ciemno. Stanąłem
nad dziewczyną.
-Rusz tą dupę idziemy się zabawić. Wskocz w jakieś ładne ciuszki.- ona wstała i na mnie spojrzała.
-Gdzie zabawić?- zapytała, ja jedynie podszedłem do szafy i ubrałem swoją koszulę, czarną marynarkę i dżinsy.
-Do klubu, potańczyć dam ci 10 metrów wolności.- zaświeciły mi się oczy.
Ona zaczęła się ubierać, bardzo stylowo i seksownie. Miała na sobie
czerwoną, obcisłą sukienkę i do tego czarne szpilki, zrobiła sobie
ciemny makijaż.
-Seksi.- powiedziałem i chwyciłem ją za rękę. Zaprowadziłem ją do jedno z
najlepszych nocnych klubów. Ja usiadłem przy barze i spojrzałem na nią.
-Naprawdę jesteś słodka, pamiętaj 10 metrów.- pogłaskałem ją po policzku.
<Ise?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz