Poczułem jak by parę małych igiełek wbijało mi się w tors. Otworzyłem
oczy i zobaczyłem Eizo w postaci kota, pewnie znów powróciło to czarne
coś i wybudziła się w nim mroczniejsza strona. Zamienił się znów w
człowieka i przygniatał mnie.
-Jestem słodki?- zapytał. Ja jedynie przewróciłem oczami.
-Daj mi spać.- zlekceważyłem jego zachowanie, jednak on bardziej napierał i nalegał.
-Powiedz że jestem słodki...- wymruczał. Ja jedynie na niego spojrzałem i głęboko westchnąłem.
-Jesteś słodki jak aniołek.- mruknęłam i zrzuciłem go z siebie.
-Ej, dlaczego mnie odtrącasz.- wstałem i spojrzałem na niego.
-Jestem zmęczony a ty znów masz wahania charakteru. Więc idź słodko spać
jak grzeczny chłopaczek...- przekręciłem się na bok, on jednak zaczął
się do mnie dobierać.
-Jeszcze chwila a ręce ci powyrywam i włożę do dupy! Łapy precz.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz