Uśmiechnąłem się szeroko, nareszcie mi się poddała. I mogłem zrobić to
co żywnie mi się podoba. Powoli zacząłem badać jej ciało, głaskałem ją
po brzuszku i całowałem po szyi.
-Dziękuję Ise-chan, jesteś kochana...- szepnąłem jej do ucha i do tego
lekko zamruczałem. Ona jedynie lekko drżała, powoli ją rozebrałem każdy
mój ruch był delikatny i bardzo dobrze przemyślany. Już byłem
podniecony, moje spodnie zniknęły wraz z bokserkami. Położyłem
dziewczynę na swych klanach tak bym widział jej twarz i miał dostęp do
jej piersi. Położyłem swoje ręce na jej biodrach i powoli poruszałem,
tak że jej łechtaczka ocierała się o mojego członka. Ona chciało
jęczała, czułem jak robi się mokra, moimi ustami pieściłem jej pierś,
zatrzymałem się na sutkach i delikatnie ssałem.
-Mikeru...- jęknęła, widać że jej się podobało, uniosłem ją i wsadziłem
powoli swojego członka do jej pochwy. Była dziewicą, powoli przebiłem
błonę. Ona w tym momencie krzyknęła.
-Przepraszam.- szepnąłem i zacząłem się w niej poruszać, była taka
ciasna. To było takie przyjemne jak nigdy dotąd. Poinformowała mnie że
dochodzi cichym jęknięciem, przytuliła mnie i przyciągnęłam mocno do
siebie. Ja przyśpieszyłem, w pewnym momencie spiąłem się i zapełniłem ją
spermą.
-Mikeruuu...- jęknęła głośno i jej wnętrze zrobiło się jeszcze
ciaśniejsze, nie mogłem się powstrzymać i znów ją wypełniłem białą
substancją. Pocałowałem ją namiętnie, teraz zaczyna się dopiero zabawa.
-Podobało ci się?- szepnąłem. Mam zamiar wziąć celibat dopóki nie będzie mnie błagała na kolanach...
<Ise?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz