Siedziałem sobie w pokoju u myślałem nad kolejnym krokiem, może pójdę do
niego? Nie, bo sobie coś pomyśli dziwnego. Przewróciłem się na drugi
bok i próbowałem się na czymś innym skoncentrować niż chłopaku, jednak
może lekko przesadziłem. On się tak stara bym był zadowolony. Nagle w
moim pokoju zjawił się Jera.
-Co tam stary?- zaśmiał się.
-Idz sobie, nie mam nastroju.- spojrzałem na niego.
-Oj tam, oj tam. Może seks na poprawę humoru?- ten znów zaczyna.
-Serio? Głupi jesteś...- mruknąłem.
-Żartowałem, cóż może chcesz się napić.- od razu się zgodziłem i
nachlailiśmy się razem. Nagle do pokoju wpadł Eizo cały wściekły.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz