Spojrzałem rozczarowany na rozdarte ubranie, krew powoli skapywała na ziemię a rana od pazurów się zagajała.
-Szkoda, nie będę naciskał.- zaśmiałem się i poszedłem się szybko przebrać. Gotowy, otworzyłem laptop i założyłem swoje okulary. Powoli spisywałem raport do Szatana, bo przecież po to tutaj jestem szpieguję. Zajęło mi to dobre dwie godziny, wysłałem to i położyłem się spać. Cóż za niegrzeczna dziewczynka, ale co mi tam. Może dzięki niej nie będzie tutaj tak nudno. Rano wstałem dość wcześnie i wyskoczyłem na miasto coś zjeść. Gdy wróciłem wpadłem na dziewczynę.
-Ohayo Ise-chan! Jak się spało?- uśmiechnąłem się, jakoś mnie to nie interesuję ale spróbują ją uwieść a potem zostawię jak zawsze. Dziwiło mnie że Crav tak długo wytrzymywał z swoją zabawką. Za to Jera zmienia ludzi jak rękawiczki, ale czasami demon się zmienia. Ale na pewno nie ja, jakoś nie lubię obowiązku i pilnowania się by kogoś nie zranić lub nie zdradzić.
<Ise?>
-Szkoda, nie będę naciskał.- zaśmiałem się i poszedłem się szybko przebrać. Gotowy, otworzyłem laptop i założyłem swoje okulary. Powoli spisywałem raport do Szatana, bo przecież po to tutaj jestem szpieguję. Zajęło mi to dobre dwie godziny, wysłałem to i położyłem się spać. Cóż za niegrzeczna dziewczynka, ale co mi tam. Może dzięki niej nie będzie tutaj tak nudno. Rano wstałem dość wcześnie i wyskoczyłem na miasto coś zjeść. Gdy wróciłem wpadłem na dziewczynę.
-Ohayo Ise-chan! Jak się spało?- uśmiechnąłem się, jakoś mnie to nie interesuję ale spróbują ją uwieść a potem zostawię jak zawsze. Dziwiło mnie że Crav tak długo wytrzymywał z swoją zabawką. Za to Jera zmienia ludzi jak rękawiczki, ale czasami demon się zmienia. Ale na pewno nie ja, jakoś nie lubię obowiązku i pilnowania się by kogoś nie zranić lub nie zdradzić.
<Ise?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz