środa, 12 lutego 2014

Od Ise c.d Mikeru

Zaskoczyło mnie to bardzo, sądziłam, że Mikeru znajdzie sobie jakąś dziwkę czy coś. Chłopak położył ręce na moich pośladkach i docisnął mnie do siebie, poczułam jego zapach. Bardzo ładny zapach.
- Zatańczę.- uśmiechnęłam się.- Ale ręce wyżej.
Wywrócił oczami i przesunął dłonie na moje biodra, ja trzymałam ręce na jego plecach.
- Musimy chodzić częściej na imprezy.- zamruczał mi do ucha.- Wyglądasz cudownie.
- Ty też jesteś przystojny Hentai-san.- zachichotałam i zarumieniłam się.- Powiedz mi czy ty byłeś zazdrosny?
- Ja? Ani trochę, po prostu chciałem z tobą zatańczyć.
- Niech ci będzie.- uśmiechnęłam się.
Tańczyliśmy jeszcze jakiś czas i potem usiedliśmy przy barze. Mikeru zamówił dla nas drinki. Dosyć sporo rozmawialiśmy, miło było tak normalnie z nim pogadać.
W pewnym momencie demon oznajmił, że pójdzie zamówić jeszcze dla na drinki. W tym czasie poprawiłam sobie włosy i dekolt bo sukienka mi się zaczęła zsuwać. Zauważyłam, że przysiadło się do mnie jakiś dwóch fagasów.
- Witaj maleńka.- oblizał się jeden.- Ile bierzesz?
- Pan mnie chyba z kimś pomylił, proszę stąd iść.- spięłam się, ale goście mnie nie słuchali.
- Ja pomyliłem? Kobitki siedzą same tylko po to by ktoś je przeleciał.- jeden wstał.
Też wstałam i chciałam iść do Mikeru, ale kolega tego gościa złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie. Już chciałam zacząć krzyczeć gdy napastnik osunął się na ziemię, a mnie złapał ktoś trochę mniejszy, lecz równie męski.
- Hentai-san, oni chcieli mnie...- przytuliłam się do niego.
- Już jest dobrze, nie mazgaj się.- pogłaskał mnie po głowie.
- Oddaj ją!- ryknął tamten facet.- Znajdź sobie inną dziwkę!
Zaraz koło niego pojawiło się parę jego goryli, wiedziałam, że Mikeru by poradził sobie z nimi bez najmniejszego wysiłku, ja z resztą też nie miałabym większego problemu, ale nie chciałam robić, żadnego widowiska.
Złapałam blondyna za rękę i wybiegłam z nim z klubu, faceci ruszyli za nami. Ciężko się biegło w obcasach i do tego takich wysokich, jednak starałam się biec równo z demonem, nie polepszało mi sprawy to, że chciało mi się cholernie śmiać.
W pewnym momencie runęłam na ziemię.
- Mikeru-san, poczekaj.- wydyszałam.- Złamałam obcas...

[Mikeru? XD]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz