piątek, 7 lutego 2014

Od Ise

Wędrowałam jakiś czas i było mi trochę zimno. W końcu było ciemno i wiał chłodny wiatr, a ja miałam spódniczkę. Dobrze, że moja ukochana bluza dawała mi jakieś ciepełko~!
Od paru dni byłam w drodze i nic nie jadałam, to było trochę męczące i denerwujące. Miałam wielką ochotę na coś słodkiego i ciepłego do picia, a potem by trochę poczytać~! Lecz to były złudne marzenia, już dawno nie miałam stałego mieszkania czy domku.
W pewnym momencie zauważyłam wielki budynek przypominający trochę pałac. Uśmiechnęłam się szeroko i zaczęłam biec w tamtą stronę. Była wielka szansa, że znajdę tam coś do jedzenia i się ogrzeję. Pewnie ktoś tam mieszka, jest bogaty i dostojny!
Gdy w końcu tam dobiegłam i otworzyłam wielkie wrota to uderzyło we mnie przyjemne ciepło i ujrzałam piękne, aczkolwiek ciemne wnętrze pałacu. Pachniało tutaj starymi książkami i pastą do podłóg.
Otworzyłam usta z zachwytu i patrząc się na pięknie ozdobiony sufit ruszyłam przed siebie.
Jednak wpadłam przez to na kogoś, że też ja muszę zawsze w coś się wpakować lub coś zbroić...
- Przepraszam.- uśmiechnęłam się do tej osoby i zdjęłam kaptur.- Mogłabym się zatrzymać na noc? Wystarczy mi fotel, koc i kanapka.- zaśmiałam się.

[ktoś?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz