poniedziałek, 10 lutego 2014

Od Ise c.d Mikeru

Byłam w szoku, te demonie sztuczki są okropne! Że też musiałam trafić akurat na niego!
- 300 metrów to trochę dużo, sądzę, że mogę mieć swój pokój.- uśmiechnęłam się triumfalnie.
- Racja. Mój błąd, wybacz.- oczy mu zaświeciły.- 100 metrów.
- Kurwa...- mruknęłam, postanowiłam dalej z nim nie dyskutować bo zmienjszy mi limit wolności do 10 metrów.- widzę, że nie mam wyboru.- westchnęłam.
- Prawilnie Ise-chan, idziemy.
Demon ruszył w stronę pokoi, ja jednak stałam dalej przy drzwiach, chciałam się upewnić czy to zaklęcie jest prawdziwe.
- Idziesz?- przystanął i spojrzał na mnie. Ja milczałam.- Jak chcesz.
Znów ruszył, po paru krokach zaczęłam czuć straszliwy ból w brzuchu, skuliłam się i zacisnęłam zęby by nie krzyknąć.
- Idziesz?- Mikeru powtórzył pytanie.
- T-tak.- jęknęłam i ruszyłam powolnym krokiem za nim. Gdy ból znikł i mogłam się wyprostować to przyspieszyłam.

[Mikeru?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz