Rano gdy tylko się obudziłam to pobiegłam do łazienki i założyłam na siebie swoje świeżutkie ubrania. Moja bluza ładnie pachniała, a spódniczka wydawała się być o wiele lżejsza. Umyłam zęby i wyczesałam włosy, trzeba być zadbanym, prawda?
Potem pościeliłam ładnie łóżko i wyszłam z pokoju zostawiając go w idealnej czystości i tak już tu nie będę spać.
Powędrowałam do kuchni i niezauważona przez nikogo zjadłam śniadanko i ruszyłam korytarzem by się stąd zmyć. No ale trafiłam na Mikeru. Postanowiłam zapomnieć o tym co się działo poprzedniego dnia, więc zachowywałam się tak jak zwykle.
- Ohayo Mikeru-san! Wiem, że cię nie interesuje jak spałam, więc po co pytasz?- zachichotałam i ruszyłam dalej.
- Jesteś zła za wczoraj?- uśmiechnął się lekko.
- Nie.- uśmiechnęłam się.- Wiem jakie są demony, a teraz spadam.- dotarliśmy do wyjścia z budynku.- Może kiedyś się jeszcze zobaczymy!- pomachałam mu.
[Mikeru? XD]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz