sobota, 1 lutego 2014

Od Jery c.d Eizo

Siedziałem w samotności i brzdękałem na gitarze. naszła mnie melancholia. Nie miałem żadnej dziewczyny, a Crav wiódł szczęśliwe życie łóżkowe. Jednak nagle odwiedził mnie jego kochaneczek.
-Impreza? Jasne, daj mi sekundkę.- zatrzasnąłem mu drzwi przed nosem i szybko zacząłem się ubierać. Wyskoczyłem gotowy i chwyciłem Eizo za rękę, poszliśmy po brachola i razem wyszliśmy na miasto. Wylądowaliśmy w super klubie, zamówiłem nam wszystkim drinki.
-Crav, nie mam żadnej laski a ty masz faceta!!! Ja chce do łóżka z kimś...- zacząłem się wyżalać. Po chwili dołączył do nas Ezio który na chwilę wyskoczył do toalety. Wypiłem szybko drinka.
-Co mam robić...

<Eizo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz