Spojrzałem na Eizo, był taki słodki. Nawet pamiętam jak go poznałem taki niewinny człowieczek który stał się moją ofiarą.
-Długo ze mną wytrzymałeś.- pocałowałem go.
-Masz rację mniej niż rok.- uśmiechnął się do mnie. Wzięłam go na ręce i stanąłem no środku komnaty.
-Co ty robisz?- zapytał lekko zaszokowany.
-Jak to co wracamy do akademii, wiesz tutaj każdy może sobie wejść itp.- powiedziałem zaklęcie i byliśmy już w pokoju Eizo.
-Wiesz że mam na ciebie ochotę.- cmoknął mnie w policzek.
-Ja też, ale jestem padnięty po robocie.- ziewnąłem i położyłem go na łóżku.
-Jutro dobrze?- rzuciłem się na łóżko padnięty.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz