piątek, 7 lutego 2014

Od Craven'a c.d Eizo

Spojrzałem wściekły na chłopaka, nieźle sobie ze mną pogrywa chyba za bardzo jest rozpieszczony. Bachor jeden, on nawet nie jest świadomy tego czego mówi.
-Jak sobie chcesz, zrywam pakt!- pocałowałem miejsce jego tatuażu i od razu zniknął.
-Możesz być szczęśliwy, jesteś wolny! Craven ciebie wypuszcza teraz możesz żyć jak chcesz.- krzyknąłem i wyszedłem z jego pokoju. Co to kurwa za pieprzony debil, aż chciało mi się płakać. Od razu podbiegł do mnie Jera.
-Co się stało?- zapytał lekko zły.
-Pieprze go wracam do Lucyfera, masz być grzeczny może kiedyś wrócę.- pomachałem na pożegnanie ręką i przetelortowałem się do sali tronowej Szatana. Przywitał mnie radości, odziałem się w mundur i zająłem się obowiązkami.

<Eizo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz