-Strasznie w tym wyglądasz, zejdź mi z oczów...- machnąłem ręką obojętnie. Widziałem minę Eizo, bezcenna.
-Crav...- warknął jednak ja mu przerwałem.
-Jak masz czas na przebieranki to zajmij się czymś sensowniejszym, nudzisz mnie...- ziewnąłem i ruszyłem w stronę drzwi.
-Mnie takie rzeczy nie podniecają tylko raczej obrzydzają.- lekko skłamałem.
-Zadzwoń kiedy spoważniejesz.- uśmiechnąłem się i wyszedłem. Słyszałem jego krzyk i jak by czymś rzucał, tego mi brakowało z kimś się poprzekomarzać i wkurzyć. Zamknąłem się w pokoju i czekałem na armagedon i imieniu Eizo.
<Eizo xD>
-Crav...- warknął jednak ja mu przerwałem.
-Jak masz czas na przebieranki to zajmij się czymś sensowniejszym, nudzisz mnie...- ziewnąłem i ruszyłem w stronę drzwi.
-Mnie takie rzeczy nie podniecają tylko raczej obrzydzają.- lekko skłamałem.
-Zadzwoń kiedy spoważniejesz.- uśmiechnąłem się i wyszedłem. Słyszałem jego krzyk i jak by czymś rzucał, tego mi brakowało z kimś się poprzekomarzać i wkurzyć. Zamknąłem się w pokoju i czekałem na armagedon i imieniu Eizo.
<Eizo xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz