-Spłacisz dług kiedy będziesz miała, mi nie zależy aż tak na pieniądzach
bo mam ich dużo. I przecież co mogę z nimi robić lepiej je wydawać.-
powiedziałem i wypiłem kawę, a potem zabrałem się za tiramisu.
-Nie oczekujesz nic w zamian?- spojrzała na mnie zaciekawiona.
-To oczywiste w zamian masz dawać mi rozrywkę bym się nie nudził.-
zaśmiałem się. Skończyłem jeść i zostawiłem pieniądze na stoliku.
-Chodźmy do tej apteki...- wstałem i wziąłem torby. Niedaleko akademii
była apteka, chciałem z nią wejść do środka ale mnie zatrzymała.
-Ja sama kupię, zostań tutaj.- mruknęła, ja podałem jej pieniądze i
czekałem na zewnątrz, po chwili wróciła cała czerwona. Jakoś nie pytałem
o czym ona gadała z tą panią przy kasie. Wróciliśmy do mojego pokoju,
zrobiłem miejsce w szafie i poukładałem jej rzeczy. Usiadłem przy
laptopie i założyłem okulary.
<Ise?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz