- To może najpierw pójdę umyć, pozbędę się tego posmaku wódki...
Wygramoliłem się z łóżka i powoli poszedłem do łazienki. Umyłem zęby, opłukałem twarz zimną wodą i wróciłem do Craven'a.
Leżał na łóżku i się wylegiwał, położyłem się obok niego oplotłem nogi na jego jednej, a głowę położyłem na jego klacie.
- Już mi nie jedzie z paszczy.- uśmiechnąłem się.
- No ja mam nadzieję.- cmoknął mnie w czubek głowy.- A teraz spać, potem się zabawimy.
- Ehe...- zamknąłem oczy i szybko zasnąłem.
------------------------------- Jakiś czas później------------------------
Gdy się obudziłem głowa mnie już nie bolała i mdłości minęły. Za to czarne "coś" wróciło, chodź nie w takim stopniu jak poprzedniego dnia.
Usiadłem i przetarłem sobie oczy. Wczoraj było zajebiście, szkoda tylko, że nie uprawialiśmy seksu, no ale... Ochlałem się i ta grzeczniejsza strona znosiła skutki tego. Spojrzałem na demona, spał i wyglądał słodko.
Uśmiechnąłem się i zmieniłem w czarnego kotka z czerwonymi ślepkami.
Podreptałem bliżej do niego i wskoczyłem na brzuch, otarłem łebkiem o jego tors i rozłożyłem się tak by było mi wygodnie. Zacząłem mruczeć i leciutko wbijałem pazurki w jego skórę by się obudził.
[Crav? Jestem słodkim kotkiem?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz