Jera zadowolony poszedł z dziewczyną. Ja spojrzałem na Eizo, on i taniec
jakoś nie widzie tego, chwyciłem szklankę z drinkiem i wypiłem jednym
dużym łykiem.
-No dobra!- wstałem od razu ruszyliśmy na parkiet, przyciągnąłem go do
siebie i oplotłem tak by nikt go nie dotykał. Razem zaczęliśmy tańczyć w
rytm muzyki, jednak ja przybliżyłem usta do jego szyi i wbiłem się w
tętnice. Po chwili oblizałem się i spojrzałem na niego zadowolony, nasze
usta złączyły się w długi i namiętny pocałunek. Po paru kawałkach
usiedliśmy przy barze , by się napić. Zamówiłem nam dwa mocne drinki.
-Zdrowie...- wziąłem jednego łyka.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz