-Nie masz za co mnie przepraszać.-Mruknąłem. -Lubię kiedy jest ciekawie...- zaśmiałem się lekko.
Ucieszyło mnie to i to bardzo, właśnie o to mi chodziło. Przyciągnąłem
ją bardziej do siebie, by była bliżej mnie. Jej niespokojne serce
trzepotało, a jej ciepło było upajające aż pragnąłem więcej. Kochałem
spać z innymi, dlaczego? Bo nie jesteś sam i to bardzo miłe uczucie.
Powoli zasnąłem, tak w nią wtulony. Następnego dnia nie chciałem wstać z
łóżka. Było mi za dobrze, Ise jeszcze słodko spała. Tyknąłem ją nosem i
zamruczałem cicho. Ona lekko otwarła oczy.
-I jak ci się spało?- szepnąłem jej do ucha i pocałowałem w policzek, lekko liżąc.- Jesteś taka słodka i urocza Ise-chan.
<Ise?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz