sobota, 5 kwietnia 2014

Od Ise c.d Mikeru

- To ty jesteś hentai!- krzyknęłam czując jak wkłada mi palec do drugiej dziury.
Demon poruszał się dość szybko i mocno, a podniecenie potęgowało jeszcze to, że poruszał ręką.
- Pytałem się czy ci dobrze.- uśmiechnał się i przyspieszył ruchy.
- Taaak!- jęknęłam głośno, czułam jak dodał drugi palec.- Hentai-san ja... Ja dochodzę!
Krzyknęłam głośno i zacisnęłam palce na jego ramionach. Stałam się jeszcze bardziej mokra i zacisnęłam się na nim. Wtedy on też doszedł i wyszedł ze mnie.
Blondyn złączył nasz usta wsuwając język do moich, jego ręce ugniatały moje piersi, a ja oplotłam ramiona na jego szyi przytulając się do niego.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Powiedz głośniej.- polizałem ją po szyi, a moje palce zagłębiły się jeszcze bardziej, ona trzymała mnie mocno za koszulę i cicho jęczała.
-Błagam...Ja chcę! Proszę.- wyjęczała, ja się do niej uśmiechnąłem i wyciągnąłem palce.
-Jesteś idealnie mokra Ise-chan.- szepnąłem jej do ucha, ona zrobiła się czerwona jak buraczek. Według mnie było to dość słodkie, złączyłem nasze usta w namiętny pocałunek, wziąłem jej biodra do góry i powoli wprowadziłem do jej wnętrza swojego penisa, jęknęła mi do ust. Wszedłem cały, ona zaciskała się na mnie jak by miała za chwilę dojść. Zacząłem się w niej poruszać, przestaliśmy się całować, dziewczyna mnie mocno objęła.
-Dobrze ci?- zacząłem pieścić jej sutki językiem.
-Ise, tak mocno się na mnie zaciskasz, zboczona jesteś...- moja prawa ręka zaczęła masować jej pośladki. Powoli włożyłem jeden palec do jej drugiej dziurki xD I chciałem widzieć jej reakcje~!

<Ise?>

piątek, 4 kwietnia 2014

Od Ise c.d Mikeru

No nie przyznam mu się, po prostu tego nie zrobię!
- Neee Hentai-san, nie zależy mi jakoś, po prostu nie mam co robić.- sapnęłam.
- Przyznaj się.- mruknął trochę ostrzej.- Zaraz będziesz to krzyczeć.- włożył we mnie dwa palce, a ja jęknęłam trochę za głośno.
- Mikeru-san...- przytuliłam się do niego, po moim ciele przechodziły dreszcze.
- Chyba skorzystam z tych tortur.- uśmiechnął się diabelsko i zaczął mi odpinać stanik.
- Nieee... Mam już ich dość.- jęknęłam i zacisnęłam palce na jego koszuli.- Przez ciebie nie mogę się nigdzie sama ruszyć.
- I bardzo dobrze.- zaśmiał się.- Powiesz to w końcu?- przyspieszył ruchy palcami.- Powiedz, że mnie pragniesz.
- Ja...- jęknęłam i podkuliłam nogi, zaczynałam się robić mokra, a do tego demon zaczął mi pieścić ręką piersi.- Ja chcę.. Proooszę!

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Nudno ci?- zamruczałem i zacząłem lizać ją po szyi, powoli dochodzę do swojego celu. Sama proponuje, niedługo będzie błagać na kolanach.
-Powiedz prawdę? Pragniesz go w sobie?- uśmiechnąłem się szyderczo. Jedna moja ręka, powoli zjeżdżała w dół.
-Nieeee...- jęknęła bardzo cicho.
-Jesteś pewna, mogę ciebie torturować? Aż będziesz miała dość...- włożyłem rękę pod jej majtki, i delikatnie podrażniałem jej łechtaczkę. Gryzłem jej ucho, a druga ręka błądziła pod jej brzuchu.
-Powiedz to Ise-chan, czekam na to Ise-chan.- szepnąłem jej do ucha.

<Ise?>

czwartek, 27 lutego 2014

Od Jery cd Maphisto

Spojrzałem rozwścieczony na tego gościa, za kogo on się kurwa uważa? By wchodzić do mojego pokoju i robić rozpierdol... Wstałem a moja demoniczna aura powiększyła się.
-Wiesz z kim kurwa zadzierasz?- zaśmiałem się, myślałem że dostanę wścieklizny. Pstryknąłem palcami, a rzeczy z własnej woli wracały na swoje miejsca a krzesło się samo z siebie naprawiło. Jakiś plus z bycia trochę aniołem, sprzątanie błyskawiczne.
-A teraz wypierdalaj z mojego pokoju~! krzyknąłem, a moje oczy zaświeciły się na czerwono, on chyba wolał nie ryzykować i wyszedł. Teraz to nie mogłem zasnąć, ubrałem się i umyłem. Byłam bardzo głodny, spojrzałem na korytarze tego świra już nie było. Na całe szczęście, może by się na mnie rzucił i zgwałcił? Szybko pobiegłam do kuchni, i zrobiłem sobie deser lodowy, usiadłem na podłodze tak by nikt mnie nie znalazł. Zajadałem się słodkościami od razu poprawił mi się humor, może podenerwuje Craven'a? Ciekawe co robi z Eizo...pewnie się...Nie myśl o tym~!
-Właśnie mam próbę za 2 godziny...


<Mephisto?>

wtorek, 25 lutego 2014

Od Ise c.d Mikeru

Demon głaskając mnie po brzuchu sprawił, że cała zaczęłam drżeć. Czy ja się w nim zakochałam? Był przystojny i bądź co bądź bardzo miły dla mnie, w sumie był pierwszą osobą która traktowała mnie na tak wysokim poziomie. Zawsze albo mnie poniżali, albo chcieli zgwałcić...
- Nie wiem Mikeru-san...- wyszeptałam.
Chłopak zaczął całować mnie po karku, przez co dostałam gęsiej skórki, czułam jego cieplutki oddech.
- Kochaj mnie...- szepnął i zaczął robić mi malinkę.
- To nie takie proste Hentai-san, ja nie ufam nikomu.- próbowałam go odepchnąć, ale on się nie dał i złączył nasze usta w gorącym pocałunku.
- Chcesz to zrobić...- zamruczał.- Przyznaj się.
W sumie to chciałam uprawiać z nim seks, był w tym dobry i do tego nie mieliśmy co robić. Wolałam się jednak do tego nie przyznać.
- Możemy to zrobić Hentai-san.- wzruszyłam obojętnie ramionami.- Mi i tak nudno...

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

- Myślisz że o tym nie wiem?- zaśmiałem się i wziąłem ją na kolana, obejmując od tyłu.- Jestem przecież wiernym pieskiem Lucyferka, mam wgląd do wszystkich akt, każdego demona.- zamruczałem i ugryzłem ją w ucho.
- Sprawdzałeś mnie?- zapytała, lekko zadrżała gdy włożyłem rękę pod niej koszulkę i delikatnie głaskałem.
- Zawsze tak robię, gdy kimś się zainteresuję.- zakochaj się wreszcie we mnie! Cholera, zabawa dopiero się zacznie kiedy to zrobisz, kiedy się uzależnisz.- Ise-chan lubisz mnie? Kochasz mnie? Nienawidzisz mnie?- szeptałem jej do ucha to w kółko. Do tego delikatnie gładziłem jej brzuszek, miała taką miłą skórę.

<Ise?>

Od Mephisto cd Jery

Zatrzasnął mi drzwi tuż przed nosem. O nie! Nie przyjechałem tu by jakiś zasrany piękniś tak mnie traktował! Już ja mu pokażę, że nie jestem jakimś tam facecikiem, którego może olać! Z całej pety kopnąłem w drewniane drzwi, które od razu otworzyły się na oścież. Jera już zdążył wrócić do łóżka i nawet na mnie nie spojrzał gdy wparowałem do jego pokoju. Rozejrzałem się na boki i już wiedziałem co mam zrobić by zwrócił na mnie uwagę. W pomieszczeniu panował względny porządek... ale nie na długo. Na początek zacząłem zrzucać wszystko z niewielkiego biurka, potem z szafki przy ścianie, oraz z szuflad wypełnionych ubraniami. Kiedy już wszystko opróżniłem złamałem jedno krzesło i poprzewracałem jeszcze parę innych rzeczy. Tym razem kiedy spojrzałem na Jerę, on już nie udawał, że śpi, tylko ze wściekłością w oczach patrzył się na mnie. Każdy by teraz pomyślał, że ma przechlapane, ale nie ja... Lubiłem wkurwiać ludzi! Ich wściekłe minki tylko mnie rozśmieszały! Popatrzyłem na niego z uśmiechem. Wyżycie się na jego pokoju od razu mi pomogło, więc nie byłem już wkurzony.
- A teraz ze mną pogadasz~? - zapytałem ochoczo, zupełnie nie przejmując się jego wrogim spojrzeniem.

<Jera?>

środa, 19 lutego 2014

Od Ise c.d Mikeru

- No właśnie nie wiem dlaczego się mną zainteresowałeś! Skoro cię tak wkurzam to znajdź sobie inną. Nie obchodzi mnie to.- spojrzał na mnie jak na idiotkę.- Kompletnie tego nie rozumiem, nawet nie jestem ładna, mam zielone włosy, dwukolorowe oczy i tatuaże na ryju.
- Jesteś ładna i słodka.- uśmiechnął się do mnie.- Po co robiłaś te tatuaże skoro ci się nie podobają?
- Zrobiono mi je jak byłam mała. Każde Kanshu mają tatuaże, i każdy tatuaż coś znaczy.
- A co znaczą twoje?- spojrzał na mnie z zainteresowaniem.
- To na nosie znaczy, że jestem jaszczurem, to pod oczami znaczy, że widzę widzę więcej niż inni, ale i tak jestem niezdarna, a te trzy kulki przy ustach znaczą, uśmiech i dziecinność.
- A to na udzie?
- Wygnanie.- westchnęłam- Zostałam wykluczona.

[Mikeru?]

Od Miekeru c.d Ise

-Nudzić się.- warknąłem nadal byłem na nią wściekły. Zjadłem połowę i jej dałem.
-Jedz, bo mi zdechniesz.- podałem jej talerz, ona zjadła. Wróciłem do pisania raportu, strasznie było tutaj nudno. Muszę jednak cierpliwie czekać i jakoś rozkochać w sobie Ise. Wtedy zabawię się i zostawię jak psa.
-Mikeru-san...- jęknęła.
-Czego? Daj mi się skupić!- krzyknąłem i próbowałem się skupić, jednak ona mi miałczała jak jakiś kocur bez domu.
-Zamknij się, jesteś wkurzająca. Dlaczego tobą musiałem się zainteresować.- powiedziałem z wyrzutami.

<Ise?>

niedziela, 16 lutego 2014

Od Ise c.d Mikeru

Podeszłam do niego bliżej by nie przekroczyć dwóch metrów. Demon stawał się coraz gorszy, a mogłam nie wymyślać tego sushi z psią karmą.
- Mikeru-san przepraszam, ale to nie moja wina!
- A niby czyja?- spojrzał na mnie i usiadł na łóżku.
- To przez tą lodówkę.- fuknęłam.- I byłam zaspana więc moje myślenie było spowolnione.
- To żadne wytłumaczenie, chciałaś mnie otruć psim żarciem.- warknął.
- Nic by ci się nie stało od psiego żarcia, to przecież mięso, ja nie raz je jadłam i żyję. A poza tym nawet ci tego nie dałam!- mruknęłam.- Jak mam ci zrobić teraz jedzenie skoro mam tylko dwa metry?
- Ja zjem twoją porcję, ty nie zjesz nic.- prychnął i wziął talerz.
- Co? A niech ci będzie.- mruknęłam.- Przynajmniej schudnę.- położyłam się na łóżku i zaczęłam gapić w sufit.- Co będziemy dzisiaj robić?

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

Ja zaraz dostanę z nią szału, co to kurwa miało być? Pewnie mi czegoś dosypała i spanikowała że coś jej zrobię.
-Ise...co było w tym sushi?- spojrzałem na nią morderczym wzrokiem. Ona tylko się zatrzęsła.
-Spokojnie nic ci nie zrobię, masz mi tylko udzielić odpowiedzi.- podszedłem do niej bliżej.
-Karmę dla psa...- pisnęła. Wtedy poczułem przypływ złości.
-Co kurwa! Chciałaś mnie otruć do jasnej cholery?- krzyknąłem na nią.
-Czas na karę! Teraz tylko 2 metry!- ona aż się oburzyła.
-To sprawiedliwa kara.- od razu poszedłem kilka kroków w tył, a ona rzuciła się na mnie z przerażenia.

<Ise?>

sobota, 15 lutego 2014

Od Ise c. Mikeru

- Dziękuję Hentai-san, dobrze mi się spało, było... Ciepło.- uśmiechnęłam się.
- Nie chce mi się wstawać.- zamruczał liznął mój nos.
- Nie musisz.- wzruszyłam ramionami.- Mogę zrobić śniadanie i przynieść do łóżka.
- Może pójdę na taką opcję, tylko wracaj szybko, bo się do ciebie przejdę i będzie gorzej.
- Tak Mikeru-san.- mruknęłam i wygramoliłam się z jego objęć.
Założyłam na siebie atłasowy szlafrok i podreptałam z pokoju do kuchni. Może zrobię na złość demonowi? Dosypie mu środek na przeczyszczenie czy coś. Albo jego porcję zrobię z nieświeżych produktów...
Doczłapałam się do kuchni i otworzyłam magiczną lodówkę. Zobaczyłam zestaw do robienia sushi i psią karmę.
- Kocham cię lodówko!- uśmiechnęłam się i szybko zaczęłam przyrządzać dla siebie i chłopaka sushi. Do jego porcji zamiast dodać kurczaka lub surową rybę włożyłam psią karmę.
Z uśmiechem na ustach wróciłam do pokoju.
- No w końcu.- Mikeru się do mnie uśmiechnął, nawet z wyrka się nie ruszył.- Dawaj, głodny jestem.
Już chciałam mu dać gdy nagle zdałam sobie sprawę co zrobiłam. Przecież nie dam mu psiego żarcia! On mnie zabije! Wścieknie się!
- Nie, ja zrobię inne, to jest nie dobre.- mruknęłam nerwowo i zabrałam mu talerz.
- Oj daj, na pewno będzie pyszne.
- Iie Hentai-san to jest złe! Nie wyszło mi! Zrobię ci nowe, to jest posute.
- Dawaj.- mruknął.- Bo wstanę.
- Nie!- podbiegłam do okna, otworzyłam je i wyrzuciłam przez nie sushi z psią karmą.- Nie ma!- szybko zamknęłam okno.

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

-Nie masz za co mnie przepraszać.-Mruknąłem. -Lubię kiedy jest ciekawie...- zaśmiałem się lekko.
Ucieszyło mnie to i to bardzo, właśnie o to mi chodziło. Przyciągnąłem ją bardziej do siebie, by była bliżej mnie. Jej niespokojne serce trzepotało, a jej ciepło było upajające aż pragnąłem więcej. Kochałem spać z innymi, dlaczego? Bo nie jesteś sam i to bardzo miłe uczucie. Powoli zasnąłem, tak w nią wtulony. Następnego dnia nie chciałem wstać z łóżka. Było mi za dobrze, Ise jeszcze słodko spała. Tyknąłem ją nosem i zamruczałem cicho. Ona lekko otwarła oczy.
-I jak ci się spało?- szepnąłem jej do ucha i pocałowałem w policzek, lekko liżąc.- Jesteś taka słodka i urocza Ise-chan.

<Ise?>

czwartek, 13 lutego 2014

Od Ise c.d Mikeru

Spojrzałam na łóżko, a potem na niego. Chciało mi się spać i demon nie robił mi żadnej krzywdy. Nic mi się chyba nie stanie jak będę dzielić z nim łóżko.
Podreptałam bliżej i wsunęłam się pod kołdrę. Chłopak od razu mnie objął i delikatnie pocałował w kark.
- Miło by było gdybyś się przytuliła do mnie.- zamruczał mi do ucha.
- A jak nie chcę?
- To nie zmuszam.
Tym razem ulokował dłonie tylko na moim brzuchu. Było mi dzięki niemu ciepło i wygodnie, dlaczego bym nie miała się odwdzięczyć? Do tego bądź co bądź dzisiaj mnie uratował.
Odwróciłam się do niego i wtuliłam w jego umięśnione ciało. Blondyn wydawał się być zdziwiony, w końcu mu się nie dziwię.
- Jesteś ciepły Mikeru-san.- zamruczałam przytuliłam go mocniej.- Gomene, że sprawiam ci kłopoty.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Nie martw się, mnie nie podnieca widok kobiety nago. Nie jestem jakimś smarkaczem który ogląda pornole i łatwo mu staje. Ja wolę praktykować.- uśmiechnęłam się szyderczo. Pociągnąłem ją do łazienki pod prysznic, i pomogłem się jej rozebrać. Zachowywała się jak małe dziecko. Potem sam z siebie zrzuciłem ciuchy. Puściłem ciepłą wodę i zacząłem myć jej włosy. Nic nie mówiła, nie pyskowała mi i dobrze. Potem umyłem jej plecy i pozwoliłem by sama teraz się umyła. Ja sam szybko zadbałem o swoje ciało. Ja jako pierwszy, wyszedłem i owinąłem się ręcznikiem a potem ona. Szybko na jej ciele pojawiła się seksowna bielizna, a ja założyłem bokserki.
-Dobranoc!- położyłem się na łóżko i spojrzałem na nią kusząco by się do mnie przyłączyła.

<Ise?>

środa, 12 lutego 2014

Od Ise c.d Mikeru

- Poczekaj.- zatrzymałam go i zdjęłam obcasy, z jednym złamanym ciężko się chodzi.
Demon pocałował mnie lekko w czoło, zdjął swoją marynarkę i założył mi na ramiona.
- Ponieść cię, żebyś nie szła na boso?
- Nie, dziękuję.- odepchnęłam go lekko.- Poradzę sobie.
Mimo wszystko wziął mnie pod rękę i razem poszliśmy do akademii. W pokoju usiadłam na łóżku i westchnęłam ciężko, mimo wszystko byłam zmęczona. I trochę zszokowana słowami, że dmon mnie obroni. Jak tak dalej pójdzie to się w nim zakocham, a tego nie chcę. Jeśli byłabym w nim zakochana i od by odszedł to nie było by miło.
- Muszę wziąć prysznic.- mruknęłam.- Ile mam metrów do dyspozycji?
- Trzy, więcej nie będziesz mieć.- zaczął rozpinać koszulę.
- Zostałam zniewolona przez zboczeńca... Rozumiem, że mam się myć z tobą, tak? Nie podoba mi się to.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

Co z niej za ciemna masa? Ona jest taka głupia czy udaje? Cholera spojrzałem na nią, a potem na facetów którzy czas dogonili.
-I co teraz też będziesz taki mądry, oddam nam ją.- jeden z nich zaszczekał, ja jedynie się zaśmiałem.
-Naprawdę? Ona jest tylko moja wy śmiecie, ja jedynie mogę ją pieprzyć, przytulać i całować!- moje oczy zaświeciły na czerwono. Robiła mi strasznie dużo kłopotów, jednak dzięki temu nie jest nudno. jak się mówi bez ryzyka nie ma zabawy.
-Zamorduję was i będzie święty spokój.- machnąłem ręką i w ich stronę poleciało czarne ostrze, nagle ich głowy spadły na ziemię a potem ciała. Chwyciłem dziewczynę i ruszyłem do akademii. Była cała czerwona i lekko się trzęsła.
-Nie bój się ja ciebie ochronię.- pocałowałem ją w czoło. Ona zacisnęła rękę na mej koszuli.
-Przepraszam za kłopot!- powiedziała cicho. ja jedynie się zaśmiałem.
-Nie przepraszam, przynajmniej dzięki tobie się nie nudzę.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Zaskoczyło mnie to bardzo, sądziłam, że Mikeru znajdzie sobie jakąś dziwkę czy coś. Chłopak położył ręce na moich pośladkach i docisnął mnie do siebie, poczułam jego zapach. Bardzo ładny zapach.
- Zatańczę.- uśmiechnęłam się.- Ale ręce wyżej.
Wywrócił oczami i przesunął dłonie na moje biodra, ja trzymałam ręce na jego plecach.
- Musimy chodzić częściej na imprezy.- zamruczał mi do ucha.- Wyglądasz cudownie.
- Ty też jesteś przystojny Hentai-san.- zachichotałam i zarumieniłam się.- Powiedz mi czy ty byłeś zazdrosny?
- Ja? Ani trochę, po prostu chciałem z tobą zatańczyć.
- Niech ci będzie.- uśmiechnęłam się.
Tańczyliśmy jeszcze jakiś czas i potem usiedliśmy przy barze. Mikeru zamówił dla nas drinki. Dosyć sporo rozmawialiśmy, miło było tak normalnie z nim pogadać.
W pewnym momencie demon oznajmił, że pójdzie zamówić jeszcze dla na drinki. W tym czasie poprawiłam sobie włosy i dekolt bo sukienka mi się zaczęła zsuwać. Zauważyłam, że przysiadło się do mnie jakiś dwóch fagasów.
- Witaj maleńka.- oblizał się jeden.- Ile bierzesz?
- Pan mnie chyba z kimś pomylił, proszę stąd iść.- spięłam się, ale goście mnie nie słuchali.
- Ja pomyliłem? Kobitki siedzą same tylko po to by ktoś je przeleciał.- jeden wstał.
Też wstałam i chciałam iść do Mikeru, ale kolega tego gościa złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie. Już chciałam zacząć krzyczeć gdy napastnik osunął się na ziemię, a mnie złapał ktoś trochę mniejszy, lecz równie męski.
- Hentai-san, oni chcieli mnie...- przytuliłam się do niego.
- Już jest dobrze, nie mazgaj się.- pogłaskał mnie po głowie.
- Oddaj ją!- ryknął tamten facet.- Znajdź sobie inną dziwkę!
Zaraz koło niego pojawiło się parę jego goryli, wiedziałam, że Mikeru by poradził sobie z nimi bez najmniejszego wysiłku, ja z resztą też nie miałabym większego problemu, ale nie chciałam robić, żadnego widowiska.
Złapałam blondyna za rękę i wybiegłam z nim z klubu, faceci ruszyli za nami. Ciężko się biegło w obcasach i do tego takich wysokich, jednak starałam się biec równo z demonem, nie polepszało mi sprawy to, że chciało mi się cholernie śmiać.
W pewnym momencie runęłam na ziemię.
- Mikeru-san, poczekaj.- wydyszałam.- Złamałam obcas...

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

Spojrzałem na mężczyznę, cholera ona jest moja i nie ma prawa jakiś inny facet ją obmacuje. Poprosiłem o kolejnego drinka, szybko go wypiłem. Spojrzałem na dziewczynę która tańczy z tym facetem, aż stłukłem szklankę. Wstałem i podszedłem do faceta, objąłem szybko Ise i przyciągnąłem do siebie.
-Znajdź sobie inną dziunie.- warknąłem, ona próbowała się wyrwać z mojego uścisku. Jednak ja jej nie miałem zamiaru puścić.
-Ona chyba może decydować za siebie, którego z nas woli.- spojrzał na mnie zły, ja jedynie się głośno zaśmiałem.
-Ale to ona dzisiaj rano w łóżku krzyczała że chce więcej.- uśmiechnąłem się szyderczo. Jego pewność siebie nagle go opuściła i się wycofał. Ja jedynie spojrzałem na dziewczynę zadowolony.
-Może ze mną zatańczysz?- objąłem ją w biodrach i przyciągnąłem do siebie, że aż czułem jej ciepły oddech.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Bardzo fajnie ze strony Mikeru, że zabrał mnie do klubu. Przemilczmy to, że miałam 17 lat i nie powinnam jeszcze pić, ale co tam, demon chyba tego nie wiedział, a nawet jeśli by wiedział to by go to nie obchodziło.
Usiadłam obok niego i zamówiłam sobie słabego drinka.
- Jakiś ty szlachetny Hentai-san.- uśmiechnęłam się do niego.
- No widzisz? Lepiej korzystaj.- zaśmiał się.
Chciałam go poprosić by ze mną zatańczył (bałam się, że niekontrolowanie przekroczę 10 metrów), ale wtedy podszedł do nas jakiś chłopak. Był wysoki i przystojny. Miał krótko ścięte brązowe włosy i ubrany był dość stylowo.
- Zatańczysz?- pocałował moją dłoń.
Uśmiechnęłam się i spojrzałam szybko na Mikeru, wydawało się to go nie obchodzić. W sumie to dał mi 10 metrów i nie mówił nic o zakazie tańczenia z innymi, a poza tym nie jestem z Miekru, więc mogę robić co tylko chcę.
- Zatańczę.- zarumieniłam się i wstałam.
Chłopak pociągnął mnie na parkiet i zaczęliśmy tańczyć.

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

Słyszałam jak ona coś mówi, jednak mnie to za bardzo nie interesowało. Dość szybko zasnąłem, naprawdę byłem zmęczony nocowałem na podłodze, więc brakowało mi wygodnego łóżka. I do tego dziewczyny obok, jednak by było miło gdyby ona się do mnie przytuliła. Obudziłem się po paru godzinach jak nowo narodzony, akurat robiło się powoli ciemno. Stanąłem nad dziewczyną.
-Rusz tą dupę idziemy się zabawić. Wskocz w jakieś ładne ciuszki.- ona wstała i na mnie spojrzała.
-Gdzie zabawić?- zapytała, ja jedynie podszedłem do szafy i ubrałem swoją koszulę, czarną marynarkę i dżinsy.
-Do klubu, potańczyć dam ci 10 metrów wolności.- zaświeciły mi się oczy. Ona zaczęła się ubierać, bardzo stylowo i seksownie. Miała na sobie czerwoną, obcisłą sukienkę i do tego czarne szpilki, zrobiła sobie ciemny makijaż.
-Seksi.- powiedziałem i chwyciłem ją za rękę. Zaprowadziłem ją do jedno z najlepszych nocnych klubów. Ja usiadłem przy barze i spojrzałem na nią.
-Naprawdę jesteś słodka, pamiętaj 10 metrów.- pogłaskałem ją po policzku.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

- Tak.- szepnęłam uśmiechnięta.
Czułam się wspaniale, Mikeru naprawdę był w tym dobry. Ale pewnie teraz znów stanie się taki jak przedtem. A trudno się mówi, sama się w to wpakowałam i sama muszę to jakoś przetrwać.
- Idziemy spać.- szepnął mi do ucha.
- Ale jest rano Mikeru-san.
- Nie obchodzi mnie to, jestem zmęczony, a ty jesteś zmuszona być przy mnie.
Przytaknęłam ruchem głowy i położyłam się. Demon położył się obok i objął mnie. Jedną ręką smyrał mnie po brzuchu, a drugą trochę niżej.
Boże.. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że znów uprawiałam z nim seks... Więcej nie mogę bo się jeszcze zakocham.
- Hentai-san weź ręce bo nie mogę spać.- zachichotałam ukrywając zakłopotanie.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Naprawdę mogę?- spojrzałem na nią poważnie, jednak w środku skakałem ze szczęścia w środku. Nareszcie! Nawet sama to zaproponowała, jaka ona naiwna. Do tego ten pretekst bo kupiłem jej ubrania. Zacząłem ją całować po szyi, miałem dość wygodną sytuację ponieważ Ise była w samej bieliźnie. Zwinnie odpiąłem jej stanik, i zacząłem ssać jej sutki. Słyszałem jak dziewczyna próbuje powstrzymywać od jęków.
-Ise-chan nie powstrzymuj się.- szepnąłem. Powoli ściągnąłem jaj seksowne majtki, była cała tylko dla mnie. Położyłem się na niej i zacząłem całować, moja ręka zjechała w dół i dwoma palcami wszedłem w nią. Ona jęknęła w moje usta, powoli nimi poruszałem. Stała się strasznie mokra, wspaniale pragnęła tego i nie mogła się poprzeć. Szybko zamieniłem swoje palce na penisa, powoli wszedłem w nią i rytmicznie zacząłem się poruszać. Dziewczyna się do mnie przytuliła i wbiła paznokcie w moje plecy z rozkoszy.
-Dobrze ci?- zapytałem i przyśpieszyłem.
-Tak, Mikeru jeszcze, mocniej.- powiedziała, ja się szyderczo uśmiechnąłem i przyśpieszyłem tempo. Ona powoli robiła się ciaśniejsza, spiąłem się i wypełniłem ja całą. Ona też doszła i mocno ścisnęła mój penis a do tego krzyknęła z rozkoszy. Znów się w nią spuściłem i namiętnie pocałowałem.
-Dobrze?- spytałem i powoli z niej wyszedłem, a białą substancja z niej wyciekała.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Trochę zdziwiło mnie to wyznanie, demony nie czują takich emocji, pewnie tylko gra żeby mnie uwieść, no ale... I tak poczułam motylki w brzuchu i dziwne ciepło.
- Nie szkodzi.- mruknęłam i zabrałam rękę.- Wy demony podporządkowane Szatanowi tak macie.- spojrzałam mu w oczy.- Wstrzymujesz się od dwóch dni?
- Tak, dla ciebie.- znów pogłaskał mnie po policzku.
Westchnęłam i odłożyłam książkę, nie umiem się na niej skupić. A do tego on się stał teraz taki miły, wiedziałam, że udaje, no ale... To było słodkie.
Lubiłam z nim spędzać czas nawet jeśli był nikczemny, zaczęłam się do niego przyzwyczajać, chociaż pewnie gdybym mogła to bym z łatwością uciekła.
- Mikeru-san...- mruknęłam, a niech coś ma od życia ta gnida.- Jak chcesz to możemy to zrobić, muszę ci jakoś podziękować za ubrania, a w obecnej sytuacji nie mam możliwości zrobienia ci ciasta.

[Mikeru? Wolisz ciasto?]

Od Mikeru c.d Ise

Spojrzałem na skuloną dziewczynę, może jednak trochę przesadziłem. Przez to przecież nie uwiodę jej tylko bardziej do siebie zniechęcę, chyba że jest masochistką i ją takie rzeczy kręcą. Wstałem i przyczołgałem się do niej, ująłem jej dłoń i delikatnie ucałowałem.
-Przepraszam, byłem dla ciebie za ostry.- powiedziałem czule i spojrzałem w jej oczy, a drugą rękę pogładziłem ją po włosach.
-Wybacz mi że ciebie skrzywdziłem Ise-san, naprawdę mi przykro.- mówiłem to z poważą miną.
-Jednak nie wiem jak zdobyć twą sympatię, a naprawdę mi na tym zależy. Jak cię uwolnię to pewnie uciekniesz a nie chcę cię stracić, pragnę ciebie mieć. Po raz pierwszy kobieta tak na mnie działa. Cały czas o tobie myślę i chcę cię przytulać i dotykać jednak się hamuję od 2 dni, byś nie czuła się skrzywdzona.- jestem świetnym aktorem i umiem manipulować nawet silnymi duszyczkami. Delikatnie pocałowałem ją w policzek.
-Wybacz mi Ise-san...

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

- Co?!- zasłoniłam się kołdrą.- Ty oszalałeś?! Ja przez ciebie nie mam prywatności!
- Nie obchodzi mnie to.- zaśmiał się.
- Nie możesz znaleźć sobie kogoś innego?!
- Nie.- rozłożył się na łóżku.- Trzeba było uciekać kiedy mogłaś.
No i dlaczego tego nie zrobiłam?! To jest psychopata! Zboczeniec! Sadysta! Ale zaraz mogę go przecież zabić! Jestem Kanshu i jestem potworem. Zmieniłam się w czarnego jaszczura i zaczęłam na niego warczeć pokazując kły. Ale demon zaczął się śmiać.
- Sądzisz, że mi coś zrobisz?- usiadł i złapał mnie za szyję.
Jakimś zaklęciem sprawił, że stałam się znów człowiekiem.
- Nie pozwalaj sobie.- uśmiechnął się.- Masz się mnie słuchać, jasne?
Mocniej ścisnął moje gardło, zaczynałam mieć niemałe trudności z oddychaniem.
- Hai.- wychrypiałam, a on mnie puścił.
- Co powinna zrobić niegrzeczna dziewczynka?
- Gomene.- usiadłam w rogu łóżka, przy ścianie, przykryłam się kołdrą i sięgnęłam po książkę by wrócić do czytania.

[Mikeru?]

wtorek, 11 lutego 2014

Od Mikeru c.d Ise

-Byłem ciekawy co zrobisz kiedy zniknę.- przewróciłem oczami, byłem lekko zły i zawiedziony że się cieszyła z mojego odejścia. Ale to nie koniec doprowadzę do tego, że jak odejdę będzie płakać. Pstryknąłem palcami i wszystkie moje rzeczy powróciły. Spojrzałem na nią sadystycznie i wystawiłem kły w szyderczy uśmiech.
-Muszę ciebie ukarać.- zaświeciły mi się oczy.
-Od teraz zaklęcie działa na 3 metry, i nigdy tego nie zmienię.- zaśmiałem się głośno i usiadłem na łóżku.
-Co?!?- spojrzała zszokowana.
-Tak, jak chcesz iść do łazienki musisz ze mną, jak chcesz iść do kuchni to razem ze mną.- zaśmiałem się, moje ubrania zniknęły i zostały tylko bokserki.
-Co ty robisz?- spojrzała na mnie czerwona.
-Jestem zmęczony, nie wyspałem się a i kolejna część kary.- nagle jej ubrania wszystkie zniknęły. Potem spojrzałem na nią i nagle była w samej blieliżnie.
-Będziesz tak chodzić dopóki nie pozwolę ci się ubrać...

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Podczas tej "wolności" chciałam uciekać, no ale zostały tam moje ciuchy i wszystko, więc z nadzieją, że demona nie będzie wróciłam do pokoju. I go nie było, do tego nie było jego rzeczy i na biurku leżała kartka "Żegnaj".
Widząc to zaczęłam skakać z radości. Poszedł sobie! Zostawił mnie w spokoju! A skoro on odszedł to ja nie muszę i mogę sobie tutaj zamieszkać!
Cały dzień spędziłam na tańczeniu, śpiewaniu i siedzeniu w ciepłej wannie w MOIM pokoju, w którym mieszkam SAMA.
Wieczorkiem położyłam się do łóżka i próbowałam zasnąć. Bądź co bądź trochę brakowało mi jego towarzystwa, nie miał kto marudzić, nie miał kto w nocy przytulić... Nie było się do kogo odezwać.
- Przyzwyczaisz się.- mruknęłam do siebie i zasnęłam.
Rano po zjedzeniu śniadania rozłożyłam się na łóżku z zamiarem czytania książki. Ale do pokoju wszedł ON. A mogła kurwa zwiać...
- Co ty tu robisz?!- zdziwiłam się nie na żarty.- Miało cię nie być!

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

Nudziło mnie to wszystko, chciałem się zabawić jednak czekałem aż ona sama się na mnie rzuci pełna żądzy pragnącej seksu. Jednak mocna z niej zawodniczka, nie doceniałem jej. Zamknąłem laptopa, może sprawdzę ją?
-Dzisiaj daję ci dzień wolności...idź sobie pobiegać.- machnąłem ręką i ściągnąłem okulary. Ona wybiegła od razu z pokoju. Idealnie, użyłem zaklęcia i wszystkie moje rzeczy stały się niewidzialne. Sam napisałem na kartce "Żegnaj". I teleportowałem się do jakiegoś baru w mieście. Siedziałem sobie i piłem drinki, przeleciał czas i nastał wieczór od razu na parkiet wyszły tancerki. Ja jedynie czekałem na nią, może mnie znajdzie? Albo szczęśliwa ucieknie. Przenocowałem u znajomego a z samego rana wróciłem do akademii, cicho szedłem przez korytarz...Pewnie uciekła, zniknęła wielka szkoda...

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Obudziłam się koło dziesiątej, zawsze lubiłam spać jak najdłużej. Gdy tylko otworzyłam oczy to nie wyczułam przy sobie Mikeru. Czyżby sobie poszedł? I zostawił mnie samą do końca mego pięknego życia?
Usłyszałam palce uderzające o klawisze laptopa.
Kurwa, a jednak nadal tu jest... Chociaż zaczęłam lubić jego towarzystwo.
Rozciągnęłam się i westchnęłam.
- Mikeru-san...
- Co?
- Jadłeś coś?
- Nie, możesz iść zrobić śniadanie.
Usiadłam i zsunęłam się z łóżka, wzięłam koszulę chłopaka, założyłam na siebie i ruszyłam do kuchni. W lodówce znów były te składniki z których chciałam zrobić jedzenie. Ta lodówka jest podejrzana...
Zrobiłam omlety z warzywami i wróciłam do pokoju. Mikeru chyba skończył pracę, chociaż w sumie to mnie to nie obchodziło.
- Co będziemy dzisiaj robić?- uśmiechnęłam się do niego i zaczęłam jeść.

[Mikeru?]

Od Mikaru c.d Ise

Spojrzałem wściekły na dziewczynę i pająka, przez nią i tego głupiego robala nie mogę spać! Głównie przez Ise bo ona się wydziera wniebogłosy. Wstałem i podszedłem do pająka, wziąłem go na ręce, jakoś ja się ich nie bałem.
-Ise-chan, pajączek chce cię przytulić.- zaśmiałem się szyderczo i powoli do niej podszedłem.
-Nie, błagam cię.- zaczęła płakać, zabrałem od niej pająka i wypuściłem przez okno, a potem szczelnie je zamknąłem. Wróciłem do łóżka, i przytuliłem się do dziewczyny.
-Jeśli jeszcze raz mnie obudzisz, to ci nogi z dupy powyrywam.- warknąłem, ona przytaknęła. Od razu zasnąłem, na jej szczęście obudziłem się jako pierwszy, było dość wcześnie. Powoli wygramoliłem się z łóżka i ubrałem w jakieś pierwsze lepsze ciuchy. Dziewczyna słodko spało, aż nie miałem serca jej budzić. Włączyłem laptopa i zacząłem pracę...

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Ręce Mikeru w moich majtkach i na piersi strasznie mi przeszkadzały. Ale co ja mogłam powiedzieć? Rozpalił mnie tym i nie mogłam zasnąć. Do tego w środku nocy zaczął mnie... szczypać...
Kręciłam się trochę nie chcąc obudzić demona, no ale widocznie robiłam to nieumiejętnie i ten otworzył swoje oczy i warknął na mnie wściekle.
- Hentai-san, szczypiesz mnie, ja nie wiem co ci się śni, ale ja przez to spać nie mogę! Będę mieć siniaki!
Chłopak już chciał coś odpowiedzieć, ale w tedy zobaczyłam TO. Wielkiego, włochatego, ośmionogiego pająka. Moje oczy rozszerzyły się w strachu i zacząłem piszczeć.
- HENTAIII-SAAAAN!!!! Weź to! Aaaaa! To jest ohydne! Hentaiii-san!!!
Szybko zepchnęłam demona bliżej ściany (jak najdalej od monstrum które stało sobie spokojnie na podłodze) i wtuliłam się w niego chowając twarz w jego klatę.
- Weź go! Mikeru-san! Weź go!- krzyczałam.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Ise-chan wyglądasz bardzo słodko.- uśmiechnęłam się do niej.
Musiałem wytrzymać, jednak moja cierpliwość zostanie nagrodzona. Posunąłem się, by ona ze spokojem mogła się położyć. Niepewnie usiadła na krańcu łóżka.
-Nie wstydź się Ise...- powiedziałem i położyłem się pod ścianą, ona zrobiła to co ja.
Przykryłem nas pierzyną i wtuliłem się w nią jak w misia. Jedną moją rękę położyłem na jej piersi, a drugą włożyłem do koronkowych majteczek. Nic nie mówiła, ja zamknąłem oczy i powoli zasnąłem. Jednak w nocy poczułem jak dziewczyna się kręci. Otworzyłem oczy i spojrzałem na nią.
-Przestań! Co ty robisz?- warknąłem, naprawdę chciałem spać.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

- Świnia.- kopnęłam go i on zleciał z łóżka.- Nie będę spała z kimś kto śpi w ciuchach.- mruknęłam.
Wtedy poczułam, że demon złapał mnie za nogę i też ściągnął mnie z wyrka. Wylądowałam na jego brzuchu, a twarz miałam tuż przy jego twarzy.
- Będę spał w czym będę chciał.- mruknął.- To ty masz się przebrać.
- Ja się przebiorę, nie martw się o to.- próbowałam się się podnieść, ale złapał mnie za włosy i zmusił bym spojrzała mu w oczy.
- Ise-chan, będzie grzeczna, nie będzie kombinować i założy jakąś ładną bieliznę do spania, tak?
Chwilę milczałam, bo nie byłam pewna czy tego chcę. Przecież dzięki temu albo jemu zachce się seksu, albo w końcu mnie, a ja nie mam zamiaru prosić go na kolanach o to by we mnie wszedł.
- Tak.- mruknęłam w końcu.
- Posłuszna dziewczynka.- uśmiechnął się i pocałował mnie czule.- To leć się przebrać.
Puścił mnie, dzięki czemu mogłam wstać, podeszłam do szafy, wzięłam nową bieliznę i poszłam do łazienki. Ręce mi się trochę trzęsły, wczoraj jakoś nie zwróciłam uwagi, że spałam w jednym łóżku z Mikeru bo byłam zmęczona, ale teraz....
Przebrałam się szybko w czarną koronkową bieliznę z ładnymi, białymi wstążkami. Rozczesałam jeszcze swoje zielone włosy i spryskałam perfumami.
A gdyby tak związać włosy?
Po co ja się tak staram?! Przecież nie jestem jego dziewczyną! A nawet nie jestem w nim zakochana!
Wylazłam z łazienki i czując na sobie wzrok Mikeru w samych bokserkach (leżącego na łóżku) to, na moje policzki wylał się wielki rumieniec.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

Spojrzałem na dziewczynę która podała mi jedzenie, wziąłem pałeczki i zacząłem jeść.
-Dobra, może się wreszcie na coś przydasz.- powiedziałem z pełnymi ustami. Szybko wszystko zjadłem i wróciłem do pisania raportu, jedynie słyszałem jak rzuca się na łóżko i ciężko wzdycha.
-Co jest?- powiedziałem, ale nadal nie odrywałem się od pracy.
-Nic, tylko tak myślę...- powiedziała a ja się głośno zaśmiałem.
-Ty myślisz? To znaczy że masz mózg...- zacząłem się śmiać. Jednak po chwili wysłałem raport i usiadłem na łóżku.
-Jestem zmęczony, dobranoc...- ziewnąłem i położyłem się.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Mam mu dawać rozrywkę, to oczywiste, że chodzi mu o seks. Ale ja się z własnej woli nie dam ponownie, o nie! Chociaż pierwszy raz z nim był cudowny i chciałam jeszcze raz, no ale jakoś umiałam z tym wytrzymać.
Zaskoczył mnie trochę fakt, że Mikeru poukładał moje ciuchy w szafce, myślałam, że będę musiała zrobić to sama, ale on mnie wyprzedził.
Usiadłam na łóżku i spojrzałam na demona który pisał coś na laptopie, do twarzy mu było w okularach.
- Hentai-san?
-Co tam? Masz ochotę się zabawić.- zaśmiał się.
- Nie..- wzdrygnęłam się lekko.- Chciałam się zapytać ile mam metrów do dyspozycji...
- Obecnie 10, a co?
- Jestem głodna i chciałam prosić byś mi zwiększył odległość bym mogła pójść do kuchni po coś do jedzenia.
- Idź i mnie też coś zrób.
Uśmiechnęłam się szeroko i wyszłam z pokoju. Przeskakując z nogi na nogę pobiegłam do kuchni. Od razu zabrałam się za robienie sushi i ramen. Akurat potrzebne składniki znalazłam w lodówce, jakby ktoś przewidywał co chcę ugotować (MAGICZNA LODÓWKA O_o).
Gotowe dania i pałeczki postawiłam na tacce, nalałam jeszcze do szklanek mrożonej zielonej herbaty i poszłam z tym do naszego pokoju.
- Oi Hentai-san! Mamy magiczną lodówkę w akademii.- zaśmiałam się.- Znalazłam w niej nawet glony nori, to tak jakby przewidywała każde danie które ktoś chce przyrządzić. Fajne, ne~?

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Spłacisz dług kiedy będziesz miała, mi nie zależy aż tak na pieniądzach bo mam ich dużo. I przecież co mogę z nimi robić lepiej je wydawać.- powiedziałem i wypiłem kawę, a potem zabrałem się za tiramisu.
-Nie oczekujesz nic w zamian?- spojrzała na mnie zaciekawiona.
-To oczywiste w zamian masz dawać mi rozrywkę bym się nie nudził.- zaśmiałem się. Skończyłem jeść i zostawiłem pieniądze na stoliku.
-Chodźmy do tej apteki...- wstałem i wziąłem torby. Niedaleko akademii była apteka, chciałem z nią wejść do środka ale mnie zatrzymała.
-Ja sama kupię, zostań tutaj.- mruknęła, ja podałem jej pieniądze i czekałem na zewnątrz, po chwili wróciła cała czerwona. Jakoś nie pytałem o czym ona gadała z tą panią przy kasie. Wróciliśmy do mojego pokoju, zrobiłem miejsce w szafie i poukładałem jej rzeczy. Usiadłem przy laptopie i założyłem okulary.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

No nieeee!!! Że też ta laska sobie poszła! A on wlazł ze mną do tej przebieralni...
- Oi Hentai-san, to takie krępujące... Weź zakryj oczy...- jęknęłam.
- Nie, możesz zacząć się przebierać bo zaraz do ciebie wstanę i ci pomogę.- warknął.
- Dobra, dobra...
Rozebrałam się i szybko założyłam pierwszy lepszy komplet, był czarny i koronkowy, czułam się nieswojo zwłaszcza przy Mikeru.
- Pięknie.- uśmiechnął się.
Potem oczywiście kazał przymierzyć mi całą resztę. Wyszło na to, że połowę tego co ja wybrałam chłopak kazał mi odwiesić i kupił mi większość tych bardziej seksownych majtek i staników.
Potem wyszliśmy z tego sklepu i poczliśmy do jakiejś przyjemnej kawiarenki (Mikeru robił za tragarza). Ja zmówiłam gorącą czekoladę, a demon kawę i ciasto tiramisu.
- Jeszcze tylko do apteki po te tabletki i do akademii.
- Dziękuję ci Mikeru-san, że kupiłeś mi te rzeczy, były drogie...-zaczęłam bawić się łyżeczką.- Postaram ci się jak najszybciej oddać te pieniądze, pójdę do pracy czy coś.- uśmiechnęłam się.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Oj nie przesadzaj.- machnąłem obojętnie ręką i spojrzałem na nią z uśmiechem.
-Przecież już cię widziałem.- szepnąłem do ucha, nagle podeszła do nas ta ekspedientka.
-Oj to twoja dziewczyna? Bardzo przepraszam, wyglądałaś na jego siostrę.- speszyła się lekko. Ja jedynie się głośno zaśmiałem, mina Ise była bezcenna.
-Nic się nie stało...- zacmokałem i objąłem Ise w pasie zaprowadzając do przymierzalni. Kabina była dość duża, usiadłem na małej pufie i przyglądałem się zaciekawieniem dziewczyny. Uważa że jest moją zabawką, jednak zrobię tak by przestała o tym myśleć a w ostateczności ją zostawię. Ona niepewnie się zaczęła rozbierać.
-Oj nie bój się...- pokazałem kły. Nie przelecę jej, muszę cierpliwe czekać aż ona sama się na mnie nabije.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Weszlismy do sklepu z bielizną i trochę dziwnie się tam czułam. Nie mogłam mieć normalnych majtek i stanika tylko z jakimiś koronkami, wstążkami lub innymi ozdóbkami?
Oglądałam jakąś w miarę normalną bieliznę gdy zauważyłam, że Mikeru-san flirtuje z ekspedientką. Trochę dziwnie się z tym poczułam, ale pomysłam, że ze mnie przeżuci się na tę laskę. Wtedy będę wolna i będę mogła zwiać! Nie chciałam więc im przeszkadzać i wybrałam jakąś ładną bieliznę.
Gdy ekspedientka odeszła to poszłam do Mikeru cał uśmiechnięta. Są spore szanse, że weźmie sobie ją i mnie zostawi.
- Hentai-san~! Wybrałam już!
Spostrzegłam, że on też coś dla mnie wybrał. Kierował się widocznie tym, żeby było jak najmniej i jak najbardziej seksownie.
- To idziemy do przebieralni.- mruknął.
- No ale... Teraz to chyba sama się będę mogła przebrać, prawda? Ty możesz w tym czasie iść do tamtej pani.

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

-Już mi się nie podlizuj.- spojrzałem na nią i górę ciuchów które wybrała. Odłożyłem kapelusz, i razem poszliśmy do przymierzalni. Ona weszła do środka a ja za nią.
-Co ty robisz?- spojrzała na mnie, i od razu zrobiła się cała czerwona.
-Jak to co, muszę cię zobaczyć.- machnąłem ręką tak by ją popędzić. I zaczęła się przymiarka ciuchów, mówiłem jej które mi się podobają a które nie. Jak widać mieliśmy podobne zdanie. W pewnej chwili rozebrała się od góry do dołu by przymierzyć sukienkę. Wyglądała słodko.
-Ise-chan słodko wyglądasz w tej sukience, no rozbieraj się idziemy po bieliznę.- wyszedłem z kabiny i poszedłem do kasy zapłacić. Wyszliśmy z sklepu, oczywiście ja zostałem tragarzem. Weszliśmy do sklepu z ekskluzywną bielizną od razu zacząłem rozglądać się nad czymś seksownym. Jednak od razu podeszła do mnie ekspedientka sklepu. Zacząłem z nią lekko flirtować by zobaczyć jak zareaguje Ise.

<Ise?>

Od Eizo c.d Craven'a

- Chcę!- uśmiechnąłem się szeroko i przytuliłem do niego.
- To ładnie poproś mordko.
- Prooooszę!!- zacząłem całować go po klacie.
- No nie wiem... Chyba jestem zmęczony...
- To ty sobie leż!
- O nie, nie będziesz miał kontroli.- zaśmiał się.
Ja jednak wlazłem mu na brzuch i złączyłem nasze usta. Demon chyba sam już nie mógł się doczekać powtórki i wszedł we mnie. Jęknąłem mu w usta i zacząłem się powoli poruszać raz się unosząc, a raz opadając. Po jakimś czasie przyspieszyłem, a Crav pomagał mi trzymając mnie za biodra.
- Crav..! Ja zaraz...!- doszedłem, a moja sperma znalazła się na moim brzuchu.
Zacisnąłem się na demonie i on ponownie doszedł we mnie głośno sapiąc. Poczułem jak jego ciepłe płyny rozlewają się we mnie.
Uśmiechnąłem się lekko i zsunąłem się Crav'a, tak, że leżałem obok niego.
- Jesteś cudowny.- pocałował mnie w czoło.
- Ty też, ale teraz boli mnie wszystko od pasa w dół...- zachichotałem.

[Crav?]

Od Craven'a c.d Eizo

-Ale z ciebie nie wyżyta bestia.- zaśmiałem się chicho, on jedynie spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem.
-Crav, ja nie wytrzymam włóż go we mnie.- jęknął, ja wyciągnąłem z niego palce i położyłem go wygodnie na łóżku, położyłem jedną jego nogę na swoi ramieniu. Powoli w niego wszedłem, Eizo jęknął głośno i się do mnie przytulił. Zacząłem się poruszać szybciej, był taki ciasny i gorący w środku, a najlepsze jest to że stawał się ciaśniejszy.
-Dobrze?- sapnąłem i zacząłem całować go po szyi. Jego jęk jeszcze bardziej mnie podniecał.
-Tak...Cravvv jeszczeee...- wyjęczał, ja zacząłem mocniej napierać i szybciej, jedną ręką zacząłem pieścić jego członek. Czułem jak dochodzę, tak samo jak Eizo. Spuściłem się w niego, a on wygiął się w łuk i krzyknął moje imię. Wyszedłem z niego i położyłam się obok niego.
-Dobrze, może chcesz jeszcze?- zaśmiałem się.

<Eizo>>

Od Ise c.d Mikeru

- Jesteś mało delikatny Hentai-san.- mruknęłam obrażona.- Ale przynajmniej cię znalazłam.- powiedziałam już weselej.
Spojrzał na mnie morderczym wzrokiem i zaciągnął do jakiegoś następnego sklepu.
- Teraz się nie drzyj jak wariatka, dobrze?- warknął.- Bo przywiążę cię do smyczy.
- Dobra, dobra... Idź już sobie.- machnęłam rękami odganiająco.
- Jak coś wybierzesz to daj znać i pójdziesz to przymierzyć. Będę po drugiej stronie sklepu.
- Dlaczego mam przymierzać przy tobie?
- Bo chcę widzieć jak wyglądasz, pamiętaj, że jeszcze będzie bielizna.- uśmiechnął się i odszedł.
Fuknęłam niezadowolona i zaczęłam wybierać jakieś ubrania które mi się podobały. Potem poszłam z tymi wszystkimi wieszakami na drugą stronę sklepu, czyli na część męską.
Chłopak oglądał jakieś koszulki, uśmiechnęłam się, wzięłam czarny kapelusz (taki w stylu Michaela Jacksona) i wcisnęłam mu na głowę.
- Ładnie w nim wyglądasz Mikeru-san~!- zachichotałam.- Wybrałam ciuchy~!

[Mikeru?]

poniedziałek, 10 lutego 2014

Od Mikeru c.d Ise

Oglądałem wystawę ubrań, oczywiście męskich. Powiększyłem trochę odległość na 200 metrów, ale pewnie ta mała się nie skapnie. Jednak nagle usłyszałem jak ta dziewczyna się wybiera na cały głos. Od razu pobiegłem wściekły w stronę hałasu, wszyscy się na nią gapili jak by uciekła z wariatkowa.
-Morda debilko! Przestań drzeć papę, kurwa co z ciebie za bachor!- wydarłem się na nią, ona doczołgała się do moich nóg.
-Hentai-san...tak się bałam.- aż w oczach miała łzy, kopnąłem ją i wziąłem za szmaty.
-Proszę wybaczyć, to dziecko jest niedorozwinięte.- powiedziałem i wywlokłem ją z sklepu. Zatrzymałem się dopiero po chwili.
-Szajbusko! Zachowuj się normalnie! Kurwa wstydu mi narobisz, rusz tą dupę i chodźmy do innego sklepu.- warknąłem.

<Ise xD>

Od Ise c.d Mikeru

To był całkiem miłe ze strony Mikeru, że poszedł ze mną na zakupy. I do tego pomaga mi wybierać ciuchy~!
Jednak w pewnym momencie straciłam go z oczu. Kompletnie nie wiedziałam gdzie jest i nie mogłam ocenić czy oddaliłam się na 100 metrów. Rozglądałam się wszędzie dookoła, ale nie mogłam znaleźć jego blond czupryny. Postanowiłam więc, że znajdzę go inaczej, nie zamierzałam bowiem czuć tego wielkiego bólu. Stanęłam na środku sklepu i zaczełam się zachowywać jak histeryczka z anime.
- Miekieruuu-saaaan!!- krzyczałam.- Ja nie chcę umieraaaaać!!! Mikeruuuu-saaan!!!
Wszystkie kobiety i mężczyźni im towarzyszący zwrócili na mnie wzrok. Za chwilę podbiegli też do mnie ochroniaże ze sklepu i zaczęli uspokajać. Ale ja się nie uspokoję dopóki nie znajdę się obok tego demona! Pewnie będzie zły, ale nic innego mi nie przychodzi do głowy.
- Niech Pani tak nie krzyczy.- jeden z mężczyzn złapał mnie za nadgarstek.
- Jiiiiii!- pisnęłam.- Hentai! Hentai! Wszędzie hentaie! Mikeruuuu-saaaan!!!

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

Spojrzałem na dziewczynę, racja przydały by jej się jakieś ubrania i kosmetyki. Ale tabletki antykomercyjne, czyżby chciała więcej? Uśmiechnąłem się do niej.
-Dobrze, jutro więc jedziemy do centrum handlowego.- skończyłem raport i wysłałem. Ściągnąłem okulary i się rozciągnąłem. 
Podszedłem do łóżka, dziewczyna już spała, położyłem się obok niej i przytuliłem. Kocham spać z kimś, to takie miłe uczucie.... Rano szybko wstałem i ubrałem się jakoś. Obudziłem ją.
-Rusz się!- ona od razu się ogarnęła, wyszliśmy razem. Cały czas Ise chodziła koło mnie, dziękuję temu zaklęciu... Dzięki niemu ona nie ucieknie. W centrum od razu wylądowałem w sklepie z damskimi ciuszkami.
-Dobra, ale potem idziemy po bieliznę...- powiedziałem, ona ruszyła w dal, a ja kręciłem się pomiędzy ubraniami.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

To było cudowne... Aż ciężko mi się przyznać, ale na prawdę mi się podobało. Nie mogę się jednak zakochać bo on mnie zostawi... Na pewno...
- Było bosko.- uśmiechnęłam się szeroko i założyłam jego koszulę.- Jesteś niezły w te klocki.
- Mam doświadczenie.- zacmokał.
- Właśnie widzę.- podniosłam się i ruszyłam do łazienki.
Miałam zamiar zrobić ze sobą porządek. W pomieszczeniu wzięłam szybki prysznic i wylazłam do pokoju w samym ręczniku.
Mikeru siedział przy laptopie w okularkach i coś tam pisał. Westchnęłam i położyłam się na łóżku. Przez niego jestem tutaj uziemiona, a chętnie bym zwiała nie patrząc na nic.
- Przez ciebie nie mogę się nigdzie ruszyć Hentai-san.
- Twój problem.- mruknął.- Poczytaj sobie książkę.
- Mikeru...
- Co?- spojrzał na mnie.
- Pożycz mi trochę kasy, muszę sobie kupić jakieś ciuchy, kosmetyki i tabletki antykoncepcyjne. I chyba będziesz musiał iść ze mną do sklepu...

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

Uśmiechnąłem się szeroko, nareszcie mi się poddała. I mogłem zrobić to co żywnie mi się podoba. Powoli zacząłem badać jej ciało, głaskałem ją po brzuszku i całowałem po szyi.
-Dziękuję Ise-chan, jesteś kochana...- szepnąłem jej do ucha i do tego lekko zamruczałem. Ona jedynie lekko drżała, powoli ją rozebrałem każdy mój ruch był delikatny i bardzo dobrze przemyślany. Już byłem podniecony, moje spodnie zniknęły wraz z bokserkami. Położyłem dziewczynę na swych klanach tak bym widział jej twarz i miał dostęp do jej piersi. Położyłem swoje ręce na jej biodrach i powoli poruszałem, tak że jej łechtaczka ocierała się o mojego członka. Ona chciało jęczała, czułem jak robi się mokra, moimi ustami pieściłem jej pierś, zatrzymałem się na sutkach i delikatnie ssałem.
-Mikeru...- jęknęła, widać że jej się podobało, uniosłem ją i wsadziłem powoli swojego członka do jej pochwy. Była dziewicą, powoli przebiłem błonę. Ona w tym momencie krzyknęła.
-Przepraszam.- szepnąłem i zacząłem się w niej poruszać, była taka ciasna. To było takie przyjemne jak nigdy dotąd. Poinformowała mnie że dochodzi cichym jęknięciem, przytuliła mnie i przyciągnęłam mocno do siebie. Ja przyśpieszyłem, w pewnym momencie spiąłem się i zapełniłem ją spermą.
-Mikeruuu...- jęknęła głośno i jej wnętrze zrobiło się jeszcze ciaśniejsze, nie mogłem się powstrzymać i znów ją wypełniłem białą substancją. Pocałowałem ją namiętnie, teraz zaczyna się dopiero zabawa.
-Podobało ci się?- szepnąłem. Mam zamiar wziąć celibat dopóki nie będzie mnie błagała na kolanach...

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Nikczemnik pieprzony!
- Hentai yaro!- pisnęłam i odepchnęłam go.- Ja nie chcę Mikeru-san.- westchnęłam i usiadłam na łóżku.
- A to niby czemu, co?- zaśmiał się, usiadł za mną i przytulił mnie od tyłu.
- Bo i tak mnie zaraz potem zostawisz.- prychnęłam.
Polubiłam jego dotyk i ciepły oddech na moim karku, cała zadrżałam.
- Po co się przejmujesz na zapas?- zaśmiał się.- I tak teraz jesteś pod moja kontrolą, co ci szkodzi?
- W sumie... To nic.- wzruszyłam ramionami.- Niech ci będzie.-westchnęłam.- Ale zabezpiecz się. Nie chce mieć na razie dziecka.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

Zatrzymałem się i spojrzałem na dziewczynę, byłem zadowolony.
-Chodź szybciej.- pośpieszyłem ją, po chwili zatrzymałem się przed drzwiami do pokoju i je otworzyłem. Wpuściłem najpierw dziewczynę.
-Będziesz spała ze mną w łóżku.- spojrzałem na nią.
-A nie ma obok wolnego pokoju by było 100 metrów.- powiedziała. Ależ ona bystra, zaśmiałem się i przytuliłem się do niej.
-Ise-chan...jesteś taka bystra. Ale na noc będzie tylko 5 metrów...- pocałowałem ją w policzek.
-Wiesz trochę się zrobiło nudno Ise-chan może się zabawimy, tak dawno tego nie robiłem.-zamruczałem jej do ucha.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Byłam w szoku, te demonie sztuczki są okropne! Że też musiałam trafić akurat na niego!
- 300 metrów to trochę dużo, sądzę, że mogę mieć swój pokój.- uśmiechnęłam się triumfalnie.
- Racja. Mój błąd, wybacz.- oczy mu zaświeciły.- 100 metrów.
- Kurwa...- mruknęłam, postanowiłam dalej z nim nie dyskutować bo zmienjszy mi limit wolności do 10 metrów.- widzę, że nie mam wyboru.- westchnęłam.
- Prawilnie Ise-chan, idziemy.
Demon ruszył w stronę pokoi, ja jednak stałam dalej przy drzwiach, chciałam się upewnić czy to zaklęcie jest prawdziwe.
- Idziesz?- przystanął i spojrzał na mnie. Ja milczałam.- Jak chcesz.
Znów ruszył, po paru krokach zaczęłam czuć straszliwy ból w brzuchu, skuliłam się i zacisnęłam zęby by nie krzyknąć.
- Idziesz?- Mikeru powtórzył pytanie.
- T-tak.- jęknęłam i ruszyłam powolnym krokiem za nim. Gdy ból znikł i mogłam się wyprostować to przyspieszyłam.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

-Błąd kochanieńka.- zaśmiałem się głośno, ona odwróciła się do mnie i spojrzała.
-O co ci chodzi?- zapytała.
-Tak łatwo stąd nie uciekniesz.- uśmiechnąłem się tajemniczo. Przekręciła główkę jak by nic nie rozumiała, taki piesek.
-Wytłumaczę ci to, zrobiłem taką magiczną sztuczkę że jak odejdziesz ode mnie na 300 metrów, poczujesz straszliwy ból...że będziesz chciała się zabić.- zaśmiałem się złowieszczo, nie kłamałem. Ona jak widać w to akurat uwierzyła i zawróciła.
-Dobra dziewczynka, a teraz Ise-chan, może chcesz mieszkać ze mną w pokoju?- spytałem.

<Ise?>

Od Eizo c.d Craven'a

- Jeszcze się pytasz?- uśmiechnąłem się i wsunął mi język do ust.
Czułem jak jego dłonie błądzą po moim ciele, jak my dawno tego nie robiliśmy, normalnie celibat jakiś. Jakim cudem mój niewyżyty tygrysek to wytrzymał?
Jęknąłem gdy ścisnął moje krocze ręką.
- Crav... Chce ci zrobić loda.- zamruczałem mu do ucha.
- Mój mały zboczeniec.- zaśmiał się i zaczął mi robić malinki na torsie.
Czasami podgryzał mi skórę i pieścił jakieś miejsce językiem. Robiło mi się przez to wszystko jeszcze bardziej gorąco i czułem większe podniecenie. Przez to wszystko nie zauważyłem kiedy demon ściągnął mi bokserki i zaczął poruszać moim członkiem.
- Crav...- jęknąłem.- Ja zaraz!
Doszedłem tryskając spermą na swój tors.
- Szybko coś.- uśmiechnął się i zlizał białą substancję.
- Dziwisz się?- przewaliłem go na plecy i usiadłem na jego udach.
Ściągnąłem mu bokserki i od razu złapałem prężącego się członka.
- Jak ja go dawno nie widziałem.- oblizałem usta i zacząłem pieścić go językiem.
Słyszałem jak Crav sapie i w pewnym momencie poczułem jak siada i wkłada we mnie dwa palce.

[Crav?]

Od Craven'a c.d Eizo

-Oczywiście że tak, kochanieńki.- zaśmiałem się i delikatnie pocałowałem go w kark, w tym miejscu od razu znalazł się pentagram tak samo jak na mojej klatce piersiowej.
-Wiesz co, jesteś cudny.- spojrzałem na jego słodką mordkę.
-Oj nie mów tak...- zrobił się cały czerwony, ja jedynie się do niego uśmiechnąłem.
-Wiesz, dawno się nie kochaliśmy.- pocałowałem go w policzek. On wiedział o co mi chodzi, moje ręce zaczęły błądzić po jego ciele. Zatrzymałem się przy sutkach i delikatnie je pieściłem.
-Kocham cię.- pocałowałem go. Moje kolano wylądowało na jego kroczu i delikatnie ugniatałem jego czuły punkt.
-Chcesz mnie?- zapytałem.

<Eizo?>

Od Ise c.d Mikeru

Rano gdy tylko się obudziłam to pobiegłam do łazienki i założyłam na siebie swoje świeżutkie ubrania. Moja bluza ładnie pachniała, a spódniczka wydawała się być o wiele lżejsza. Umyłam zęby i wyczesałam włosy, trzeba być zadbanym, prawda?
Potem pościeliłam ładnie łóżko i wyszłam z pokoju zostawiając go w idealnej czystości i tak już tu nie będę spać.
Powędrowałam do kuchni i niezauważona przez nikogo zjadłam śniadanko i ruszyłam korytarzem by się stąd zmyć. No ale trafiłam na Mikeru. Postanowiłam zapomnieć o tym co się działo poprzedniego dnia, więc zachowywałam się tak jak zwykle.
- Ohayo Mikeru-san! Wiem, że cię nie interesuje jak spałam, więc po co pytasz?- zachichotałam i ruszyłam dalej.
- Jesteś zła za wczoraj?- uśmiechnął się lekko.
- Nie.- uśmiechnęłam się.- Wiem jakie są demony, a teraz spadam.- dotarliśmy do wyjścia z budynku.- Może kiedyś się jeszcze zobaczymy!- pomachałam mu.

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

Spojrzałem rozczarowany na rozdarte ubranie, krew powoli skapywała na ziemię a rana od pazurów się zagajała.
-Szkoda, nie będę naciskał.- zaśmiałem się i poszedłem się szybko przebrać. Gotowy, otworzyłem laptop i założyłem swoje okulary. Powoli spisywałem raport do Szatana, bo przecież po to tutaj jestem szpieguję. Zajęło mi to dobre dwie godziny, wysłałem to i położyłem się spać. Cóż za niegrzeczna dziewczynka, ale co mi tam. Może dzięki niej nie będzie tutaj tak nudno. Rano wstałem dość wcześnie i wyskoczyłem na miasto coś zjeść. Gdy wróciłem wpadłem na dziewczynę.
-Ohayo Ise-chan! Jak się spało?- uśmiechnąłem się, jakoś mnie to nie interesuję ale spróbują ją uwieść a potem zostawię jak zawsze. Dziwiło mnie że Crav tak długo wytrzymywał z swoją zabawką. Za to Jera zmienia ludzi jak rękawiczki, ale czasami demon się zmienia. Ale na pewno nie ja, jakoś nie lubię obowiązku i pilnowania się by kogoś nie zranić lub nie zdradzić.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru



Czułam jego język w moich ustach i ręce błądzące po moim ciele. Bądź co bądź to było naprawdę przyjemne uczucie i chciałam więcej, ale nie miałam zamiaru się dawać.
Ugryzłam go mocno w język i poczułam smak jego czystej krwi. Oderwał się ode mnie i spojrzał mi gniewnie w oczy.
- Niegrzeczna jesteś.- uśmiechnął się.- Lubię takie.
- Nie zabezpieczam się, a chyba nie chcesz mieć dziecka na głowie, prawda?- próbowałam jakoś wyjść z tej sytuacji.
- Nie zajdziesz w ciąże, nie martw się, mam swoje sposoby.
- Zostaw mnie, może jak się lepiej poznamy to się zgodzę.- próbowałam się wyrwać.
Boże... W co ja się wpakowałam? Jeszcze niedawno wędrowałam sobie po jakiś pagórkach w zimnie, a teraz jakiś przystojniak, pupilek szatana próbuje mnie zgwałcić! Ja to zawsze wpakuję się w kłopoty.
- Po seksie możemy się lepiej poznać.- zaczął jedną ręką ugniatać moją pierś, a językiem lizał mnie po szyi.
- Nie wierzę demonom.
Zaczęłam zmieniać się w potwora, w takiej postaci wyglądałam jak czarny wychudły jaszczur. Syknęłam na niego kłapnęłam zębami tuż przed jego twarzą. Potem zgrabnie odepchnęłam go tylnymi łapami od siebie (moje szpony wbiły mu się w brzuch) i Mikeru poleciał na drugi koniec pokoju. 
Ja się tak łatwo nie dam, zeskoczyłam z łóżka, złapałam swoje ubrania do pyska i warknęłam w jego stronę. Jestem miłą i wesołą osobą, ale nie będę tolerować tego, że ktoś chce mnie wykorzystać.
Wyrwałam drzwi jednym szarpnięciem i wybiegłam z jego pokoju. Wiedziałam, że nie podziała to na długo.
Wbiegłam szybko do swojego pokoju i zamknęłam drzwi na klucz. Zmieniłam się w człowieka i pobiegłam do łazienki. Owinęłam się szybko ręcznikiem i zabrałam za pranie moich ubrań. Jeśli teraz je upiorę, to przez noc wyschną i rano będę mogła stąd spadać.
Czyste i ociekające wodą ciuchy wycisnęłam i zawisłam na sznurku. Na szczęście znalazłam w łazience jakiś ładny atłasowy szlafrok więc założyłam go zamiast tego ręcznika.
Zgasiłam potem światło i wlazłam do łóżka. Wiedziałam, że jest spora szansa, że Mikeru tu przyjdzie, ale starałam się tym nie przejmować.
Często pakowałam się w kłopoty i jakoś udawało mi się z nich wyplątać, wierzyłam więc, ze teraz też się uda. W końcu, nawet nie wiem kiedy zasnęłam przytulona do poduszki.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise



Uśmiechnąłem się złowieszczo, nikt mi nigdy nie odmawia. Pstryknąłem placami i byłem już ubrany.
-Oj Ise-chan, mi nikt nie odmawia.- zaśmiałem się.
-Pewnie nie znasz mnie, w piekle jestem dość znany.- machnąłem ręką w stronę drzwi i okien, od razu wszystko się pozamykało. Powoli się do niej przybliżałem a oczy aż błyszczały mi na czerwono.
-Zabawimy się Ise-chan.- zachichotałem i ręcznik którym się zakrywała nagle zniknął. Ona powoli się ode mnie odsuwała, ale niestety natrafiła na łóżko i się przewróciła.
-Zwą mnie Devil Neko, pupilek Lucyfera, najlepszy morderca i członek rady. Najbardziej zaufany demon o potężnej mocy.- zaśmiałem się i spojrzałem na nią. Może uznać to jako gwałt...
-Więc Ise-chan, zabawmy się...- położyłem się na niej i pocałowałem, mój język powoli wdarł się przez jej zaciśnięte wargi, niektórzy mówią że tak dobrze całuję, aż można orgazmu dostać.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru

Po prostu wiedziałam, że mi wlezie pod prysznic. I jeszcze chce uprawiać ze mną seks! Ja nie jestem taka, najpierw muszę kogoś poznać by się do niego zbliżyć.
Wyrwałam się z jego uścisku i stanęłam pod ścianą w kabinie prysznicowej.
- Nie zbliżaj się do mnie Mikeru-san.
- Boisz się?- uśmiechnął się czuło.
- Nie boję się!- oburzyłam się.- Ale nie robię TEGO z kimś kogo nie znam. Nie jestem dziwką.
- Jeśli będziesz uprawiać ze mną seks to nie będziesz dziwką.- zaśmiał się.
Spojrzałam na niego uważnie. Był przystojny i umięśniony, ale nie chciałam tego z nim robić. Na pewno nie teraz gdy się dopiero poznaliśmy. Jak będzie po wszystkim to na pewno mnie zostawi, a ja nie szukam kogoś takiego.
- Hentai yaro.- syknęłam i wyszłam z kabiny.
Owinęłam się ręcznikiem, wzięłam swoje brudne ciuchy i wyszłam z łazienki. Chciałam wyjść z jego pokoju (w ogóle dlaczego ja tu przyszłam?!), ale demon wypadł z łazienki nadal nie ubrany.
- Stój...- mruknął.
- Weź się zakryj bo ci dynda.- zasłoniłam oczy i zaśmiałam się cicho. Nigdy nie przepuszczę okazji na żarty~!

[Mikeru? XD]

Od Mikeru c.d Ise

Uśmiechnąłem się pod nosem i zaprosiłem ją do mojej prywatnej łazienki. Słyszałem jak odkręca wodę i wchodzi pod prysznic, pewnie już się rozebrała. Przed drzwiami zrzuciłem z siebie ubranie i bardzo cicho wszedłem pod jej prysznic. Od razu się do niej przytuliłem, była słodka miała taki śliczne ciało.
-Ise-chan umyję ci plecki.- powiedziałem przesłodzonym głosem. Ona aż zesztywniała, chwyciłem gąbkę i powoli szorowałem jej plecy.
-Ise-chan jesteś taka słodka i pociągająca.- polizałem ją po karku, poczułem jak po jej ciele przechodzi dreszcz. Przejechałem do jej ucha i lekko ugryzłem.
-Mikeru, pragnie Ise-chan.- szepnąłem.

<Ise?>

Od Ise c.d Mikeru



Od jakiegoś czasu czułam jego demoniczną aurę i już dokładnie wiedziałam jakie ma zamiary, ja jednak nie mam zamiaru się dać. Wiem dokładnie jakie są demony czystej krwi i jak lubią się zabawiać, a potem zostawiać swoje zabawki.
- Intrygujące.- uśmiechnęłam się.- Ja jestem Kanshu.
- Demon potwór.- mruknął.- Urocze.
- Też tak uważam.- uśmiechnęłam się i podeszłam do lustra.- Powinnam zrobić ze sobą porządek...
Patrzyłam się na swoje odbicie w lustrze, moje zielone włosy były nieułożone, ciuchy miałam brudne i wilgotne. Nigdy jakoś nie obchodziło mnie to jak wyglądam, miałam swój własny styl ubierania się, no ale nie lubiłam wyglądać jak jakiś flejtuch.
- Mi tam bez różnicy.- Mikeru wzruszył ramionami.
- Nie zauroczysz mnie czymś takim.- zaśmiałam się.- Ja się idę myć, więc mógłbyś wyjść?

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

Usiadłem w miękkim fotelu i spojrzałem na dziewczynę, miałem na nią ochotę.
-Skąd pochodzisz?- zapytałem udając zainteresowanego.
-Z Japonii.- odpowiedziała, a ja lekko się zamyśliłem, nie raz odwiedziłem ten kraj, więc mogę się przed nią popisać.
-Japonia to piękny kraj, ma wspaniałą kulturę. Ja najbardziej lubię Sakurę i ich legendy, i podania.- zachwyciłem się.
-To miło, a ty skąd pochodzisz?- spojrzała na mnie zaciekawiona, w tej chwili moje oczy aż błysnęły szkarłatem.
-Ja moja droga pochodzę z piekła- zaśmiałem się, widziałem jej przerażenie w oczach. Wyczułem że też jest demonem.- Tylko wiesz ja jestem czysty demonem, a nie takim jak ty.- pokazałem swoje kły.

<Ise?>

Od Eizo c.d Craven'a

- Dobrze Crav, ale nie możesz spać w ciuchach.- uśmiechnąłem się.
- Ehe..- mruknął, ale nawet się nie ruszył.
- Rozumiem.- podniosłem się lekko.- Ty sobie śpij, a ja cię przebiorę.
Przekręciłem go na bok i zacząłem rozpinać wszystkie guziki jego munduru. Dlaczego on się tak częściej nie ubierał?
Rozwiązałem mu krawat i przekręciłem go na brzuch by było mi łatwiej zdjąć mu górne ciuchy. Gdy w końcu się to udało to zabrałem się za spodnie, z tymi jednak poszło łatwo. Potem ściągnąłem mu buty i skarpetki.
- Oi, Crav wielkie, ale kochane bydle z ciebie.- zaśmiałem się i szybko rozebrałem.
Gdy moje ciuchy znalazły się na podłodze to szybko wskoczyłem do łóżka i wtuliłem w tors demona. Zasnąłem dosyć szybko utulony równym biciem serca chłopaka.

------------------------------------ RANO -----------------------------------------

- Crav...- jęknąłem nie otwierając oczu. Nie czuję ręki....
- Co?- mruknął sennie.
- Leżysz mi na ręce.- próbowałem się wyswobodzić.- Krew mi tam nie dopływa...
- Sorka.- podniósł się z mojej kończyny, w której od razu poczułem nieprzyjemne mrowienie.- Śpimy dalej.
Znów położył się obok mnie i przytulił do siebie. Był wygodny i ciepły, chciałem by było tak zawsze.
- Leń z ciebie.- zaśmiałem się.- Ale mi też się nie chce wstać.
- No widzisz...- uśmiechnął się szeroko i cmoknął mnie w czoło.
- Crav... Co z paktem? Możemy go jakoś przywrócić czy coś?

[Crav?]

niedziela, 9 lutego 2014

Od Craven'a c.d Eizo

Spojrzałem na Eizo, był taki słodki. Nawet pamiętam jak go poznałem taki niewinny człowieczek który stał się moją ofiarą.
-Długo ze mną wytrzymałeś.- pocałowałem go.
-Masz rację mniej niż rok.- uśmiechnął się do mnie. Wzięłam go na ręce i stanąłem no środku komnaty.
-Co ty robisz?- zapytał lekko zaszokowany.
-Jak to co wracamy do akademii, wiesz tutaj każdy może sobie wejść itp.- powiedziałem zaklęcie i byliśmy już w pokoju Eizo.
-Wiesz że mam na ciebie ochotę.- cmoknął mnie w policzek.
-Ja też, ale jestem padnięty po robocie.- ziewnąłem i położyłem go na łóżku.
-Jutro dobrze?- rzuciłem się na łóżko padnięty.

<Eizo?>

Od Ise c.d Mikeru

- Naprawdę?!- uśmiechnęłam się szeroko i zjadłam kawałek pysznego jedzenia, które przygotował dla mnie chłopak.
- Oczywiście.- uśmiechnął się czuło.- Jak się nazywasz panienko?
- Ise Harukici Abe, a ty?- napiłam się herbaty.
- Mikeru Devil.- wziął moją rękę i delikatnie pocałował.
- Widzę, że szatańskie nazwisko.- zaśmiałam się i zabrałam szybko rękę, jego podrywy na mnie nie podziałają.- Pokażesz mi gdzie mogłabym spać?
Przytaknął i podniósł się. Wypiłam herbatę do końca i ruszyliśmy w stronę pokoi. Wybrałam sobie jakiś, pierwszy wolny. Było mi bez różnicy gdzie będę spać, ważne by było ciepło i w miarę wygodnie.
- To dziękuję ci bardzo Mikeru!- uśmiechnęłam się do niego stojąc w drzwiach.

[Mikeru?]

Od Mikeru c.d Ise

Od niedawna zostałem tutaj przeniesiony, no cóż pokój całkiem, całkiem. Jednak wiało tu trochę nudą, Crav zabawia się w piekle z Eizo, a Jera śpi jak zabity. A ja tutaj siedziałem w samotności jak jakiś stary dziad. Jednak moja samotność została przerwana przez jakąś dziewczynę. Oczywiście wpuściłem ją do środka, może być dość ciekawie.
-Rozgość się moja miła.- powiedziałem ciepło. Kolejna moja zdobycz, haha już nie mogę się doczekać gdy ją opętam swoim urokiem a potem zostawię na pastwę losu. Podałem jej ciepłą herbatę i jedzenie.
-Jak chcesz możesz tutaj zostać, to akademia, wszystkich zaprasza.- uśmiechnąłem się do niej.

<Ise?>

sobota, 8 lutego 2014

Od Jery c.d Mephisto

Cóż pozwoliłem im na chwilę prywatności nie jestem taki, by im się wpieprzać do łóżka. Z skowronkach chciałem już się stąd zmywać jednak moje dobre koleżanki mnie dorwały. Wylądowałem w jakiś komnacie, jedna z nich nalała mi drinka.
-Dawno ciebie tutaj nie było Jera jak tam twój zespół, byłyśmy ostatnio na twoim koncercie.- powiedziała jedna z nich.
-Wiesz kochanieńka musiałem coś załatwić i ciesze się że występ ci się podobał.- wypiłem drinka i wstałem.
-Muszę się zmywać.- powiedziałem, jednak w ostateczności posiedziałem z nimi do późnej nocy. Wróciłem do akademii ledwo żywy, te diablice mają dużo energii...W pokoju rzuciłem się na łóżko i od razu zasnąłem. Jednak ktoś mnie do jasnej cholery obudził. Powoli otwarłem oczy, drzwi były lekko uchylone a w nich stał jakiś facet. *Kto to do jasnej cholery jest?* ledwo co wstałem i podszedłem zaspany do dębowych drzwi, otworzyłem je szerzej.
-Czego?- warknąłem, kto śmiał przerwać mój sen.
-Musimy pogadać..- nie dałem mu skończyć.
-Skąd mnie znasz i skąd wiesz gdzie mieszkam?- zapytałem.
-Mała dziewczynka, mnie tu przyprowadziła.- powiedział. Teraz miałem jedną wizję jak znajduję ją i urywam jej łeb.
-Jestem niewinny nic na mnie nie macie! A teraz wypierdalaj stąd albo coś ci odgryzę!.- zatrzasnąłem przed nim drzwi i rzuciłem się na łóżko.


<Mephisto?>

Od Mephisto

Kolejny pagórek... kolejny raz muszę się wspinać... co to do cholery jest za miejsce!? Kiedy Eve mówiła mi o jakiejś akademii, gdzie mieszka teraz Jera, to myślałem o czymś zupełnie innym. I do tego jeszcze ten cholerny taksówkarz nie chciał mnie tu przywieść. Yhh... to jest jakaś zgroza... Mam ochotę zapalić, ale znów mi się fajki skończyły. Pewnie nie będzie tu żadnego sklepu żeby je kupić. Jakby tego było mało, poczułem, że zaczynam się pocić. To nie do pomyślenia! Ja się nie pocę! Nawet jak biegam, tańczę, czy nawet trenuje t i tak się nie pocę! A teraz!? Coś mi się nie wydaje, by ten  sławny Jera chciał przyjąć do zespołu jakiegoś spoconego, zmęczonego faceta... Jak mnie oleje to moje plany o byciu wokalistą legną w gruzach. Ale nie przyznam się do porażki. Będę próbował dalej, nawet jeśli nie będę miał co jeść... Stanąłem przed dość okazałym dziedzińcem. Powolnym krokiem przeszedłem aż do drzwi frontowych. No! To teraz zobaczymy, czy ten Jera jest taki, jak o nim mówią. Wcisnąłem czerwony przycisk obok drzwi, a chwilę później w środku domu rozległ się głośny dźwięk dzwonka. Nie musiałem czekać długo. Po chwili przede mną stanęła mała granatowowłosa istotka.
- Cześć maleńka~! Przeszedłem szmat drogi w poszukiwaniu gościa o imieniu Jara. - Powiedziałem z wielkim uśmiechem na ustach. Dziewczyna tylko kiwnęła głową, zupełnie nie zauważając moich starań. Coś mi się wydaje, że nie będzie to dla mnie zbyt przyjemne miejsce... Laska wpuściła mnie do środka i poprowadziła po schodach na górę. Po chwili zatrzymała się przed jakimiś drzwiami. Zapukała w nie szybko i krzyknęła:
- Jera! Jakiś koleś do ciebie przyszedł! - Zanim jeszcze drzwi zdążyły się otworzyć, ona już zniknęła za następnym zakrętem. Teraz patrzyłem na widocznie śpiącego faceta. Czyżby dziesiąta rano, to zbyt wczesna pora jak dla niego...? Był dość młody i miał długie czerwone włosy. *Podoba mi się!* pomyślałem od razu.
- Chcę z tobą pogadać! Wpuść mnie! - Powiedziałem dość poważnie z głupawym uśmiechem na twarzy.

<Jera?>

piątek, 7 lutego 2014

Od Eizo c.d Craven'a

Wtuliłem się w niego i znów zacząłem płakać. W takich sytuacjach jestem strasznie uczuciowy, zwłaszcza wobec Crav'a.
- Przepraszam... Ja chcę być z tobą. Mogę?
- Ja też chcę z tobą być.- szepnął mi do ucha, a po moim ciele przeszły ciarki.
- Jestem twoją małą zabaweczką.- pociągnąłem nosem.
- Zawsze będziesz.- zaśmiał się.- Moją ukochaną zabaweczką. A teraz już nie płacz.
Wziął mnie na ręce i przewalił się ze mną na łóżko. Zaczęliśmy się całować, a jego dłonie powędrowały pod moją koszulkę. Tak dawno tego nie robiliśmy... Nie zdziwię się jak dojdę gdy Crav we mnie wejdzie.
- Cudnie wyglądasz w tym mundurze.- uśmiechnąłem się w przerwie między pocałunkami.
- No przecież wiem.- zamruczał i zdjął mi koszulkę.- Mam na ciebie ochotę.- oblizał się.
Demon znów wpił się w moje usta i nawet nie zauważyliśmy gdy w pokoju znalazł się Jera.
- No proszę! Dopiero co się nienawidziliście, a teraz chcecie uprawiać seks.- zaśmiał się.
Użyłem zaklęcia i chłopaka z impetem uderzyła poduszka.
- Wyjaśniliśmy sobie wszystko, a teraz spieprzaj!- warknął Crav przykrywając mnie swoim ciałem, miałem wrażenie, że chciał by demon nie zobaczył mojego ciała.
- No dobra, dobra.- Jera podniósł ręce w obronnym geście.- Już idę, ćwierkajcie sobie dalej.- zaśmiał się.

[Crav? Jera?]

Od Craven'a c.d Eizo

Myślałem że to Jera który przynosi mi jakąś dziwkę na pocieszenie, a tutaj jaka miła niespodzianka. Spojrzałem na roztrzęsionego chłopaka i się do niego uśmiechnąłem.
-To jakiś absurd! Ja zawsze będę cię kochał i nigdy mi się nie znudzisz.- podszedłem do niego i mocno objąłem, miałem ochotę pozostać tak na zawsze i trzymać go w ramionach.
-Je ciebie też przepraszam ostatnio nie byłem sobą.- delikatnie go pocałowałem.
-Crav...- znów zbierało mu się na płacz.
-Spokojnie, popłacz sobie na moim ramieniu...

<Eizo?>

Od Eizo c.d Jery

Tak, Jera miał racje, popełniłem błąd. Ogromny błąd!
- Jera!- wytarłem załzawione oczy.- Pomóż mi się tam dostać.
- Już się robi.- uśmiechnął się.
Złapał mnie za ramiona i jego oczy się zaświeciły. W jednej chwili znaleźliśmy się w cuchnącym siarką piekle. Spojrzałem na swoje dłonie, były czarne, a palce zmieniły się w pazury. Jera spojrzał na mnie dziwnie.
- Trochę wyczerniałeś.
- Wiem... To trochę skomplikowane. Zaprowadź mnie do Crav'a.
Ruszyliśmy w stronę jakiś komnat, demon cały czas do mnie gadał, ale za bardzo go nie słuchałem. Chciałem zobaczyć Craven'a.
Jera złapał mnie za ramię i wciągnął do jakiegoś pokoju.
- Jera swatka przyniosła przesyłkę!- zaśmiał się.
Spojrzałem na wielkie łóżko gdzie leżał Crav w mundurze, z twarzą w poduszce.
- Spierdalaj Jera, nie chce żadnych dziwek kurwa!- ryknął spoglądając na nas. Jego wzrok zatrzymał się na mnie i zdziwił się.- Jeszcze ci mało murzynie?- warknął.
Poczułem ukłucie żalu, bo wiedziałem, że go zraniłem, ale on też nie był bez winy.
- Chcę pogadać jeszcze.- odparłem.- I wyjaśnić wszystko.- Wtedy Jera wyszedł z pokoju zostawiając nas samych.- Sądzę, że zrobiliśmy to zbyt gwałtownie.- Crav już chciał coś odwarknąć, al przerwałem mu.- Nie rzucaj się jak niewyżyty byk i wysłuchaj mnie chociaż raz do końca! Cholera no! Przepraszam! Ale co ja miałem sobie myśleć? Zachowujesz się jakbyś się mnie brzydził, mam wtedy wrażenie, że ci się nie podobam i jestem beznadziejny.- westchnąłem zrezygnowany.

[Crav?]

Od Jery c.d Eizo

Spojrzałem na biednego chłopaczka, aż się popłakał biedaczek, chwyciłem go za szmaty i zacząłem szarpać.
-To było trzeba myśleć wcześniej! Wiadomo jaki Crav ma charakter! Nie rycz mi tutaj jak baba i weź się w garść człowieku!- krzyknąłem na niego oburzony.
-On mnie zostawił!- zaczął beczeć.
-To go zdobądź! Wiesz, w piekle łatwo będzie go skusić niezłe diablice itp. No wiesz, czasami Lucyfer robi orgie! Jednak on będzie silny, bo wiem, że ciebie kocha!- próbowałem go pocieszyć.
-Wiesz jak to jest, Crav jest dość popularny, pewnie wszyscy już się tam na niego rzucają...

<Eizo xD to pocieszenie>

Od Eizo c.d Craven'a

Poszedł sobie, niby tego chciałem, ale nie czułem się z tym lepiej. Było mi nawet gorzej, czułem pustkę w sobie. Crav mnie zranił i to mocno, ale teraz to chyba ja go zraniłem i nie wiem nawet czy nie mocniej.
- To nie miało tak być!- nagle wybuchnąłem płaczem.- Crav ma racje, jestem głupkiem!
Próbowałem wycierać łzy ale to nie wychodziło bo one nie chciały przestać lecieć.
W pewnym momencie w moim pokoju pojawił się Jera. Kompletnie zapomniałem, że moje drzwi są zastawione szafą.
- Eizo! Co się stało.- podszedł do mnie, czułem, że był zły ale próbował to ukryć.- Co ty mu zrobiłeś?
- Dlaczego zawsze ja?! Zerwaliśmy do cholery!- zacząłem płakać tak, że nie mogłem mówić.
- Uspokój się.- demon usiadł obok mnie i przytulił, co było trochę dziwne, lecz pocieszające.
- Jera...- wyszlochałem.- Pomóż mi, ja nie wiem co mam robić! Ja go kocham i to bardzo. Najbardziej na świecie! Ale zranił mnie i poniżył.... Czy dobrze zrobiłem, że to zakończyłem? Bo czuje, że popełniłem wielki błąd.- na nowo zacząłem strasznie płakać.

[Jera? XD]

Od Craven'a c.d Eizo

Spojrzałem wściekły na chłopaka, nieźle sobie ze mną pogrywa chyba za bardzo jest rozpieszczony. Bachor jeden, on nawet nie jest świadomy tego czego mówi.
-Jak sobie chcesz, zrywam pakt!- pocałowałem miejsce jego tatuażu i od razu zniknął.
-Możesz być szczęśliwy, jesteś wolny! Craven ciebie wypuszcza teraz możesz żyć jak chcesz.- krzyknąłem i wyszedłem z jego pokoju. Co to kurwa za pieprzony debil, aż chciało mi się płakać. Od razu podbiegł do mnie Jera.
-Co się stało?- zapytał lekko zły.
-Pieprze go wracam do Lucyfera, masz być grzeczny może kiedyś wrócę.- pomachałem na pożegnanie ręką i przetelortowałem się do sali tronowej Szatana. Przywitał mnie radości, odziałem się w mundur i zająłem się obowiązkami.

<Eizo?>

Od Ise

Wędrowałam jakiś czas i było mi trochę zimno. W końcu było ciemno i wiał chłodny wiatr, a ja miałam spódniczkę. Dobrze, że moja ukochana bluza dawała mi jakieś ciepełko~!
Od paru dni byłam w drodze i nic nie jadałam, to było trochę męczące i denerwujące. Miałam wielką ochotę na coś słodkiego i ciepłego do picia, a potem by trochę poczytać~! Lecz to były złudne marzenia, już dawno nie miałam stałego mieszkania czy domku.
W pewnym momencie zauważyłam wielki budynek przypominający trochę pałac. Uśmiechnęłam się szeroko i zaczęłam biec w tamtą stronę. Była wielka szansa, że znajdę tam coś do jedzenia i się ogrzeję. Pewnie ktoś tam mieszka, jest bogaty i dostojny!
Gdy w końcu tam dobiegłam i otworzyłam wielkie wrota to uderzyło we mnie przyjemne ciepło i ujrzałam piękne, aczkolwiek ciemne wnętrze pałacu. Pachniało tutaj starymi książkami i pastą do podłóg.
Otworzyłam usta z zachwytu i patrząc się na pięknie ozdobiony sufit ruszyłam przed siebie.
Jednak wpadłam przez to na kogoś, że też ja muszę zawsze w coś się wpakować lub coś zbroić...
- Przepraszam.- uśmiechnęłam się do tej osoby i zdjęłam kaptur.- Mogłabym się zatrzymać na noc? Wystarczy mi fotel, koc i kanapka.- zaśmiałam się.

[ktoś?]

Od Eizo c.d Craven'a

Odepchnąłem go i usiadłem na łóżku wycierając oczy.
- Nie dotykaj mnie.- szepnąłem.- Najpierw, gdy ja się postarałem, to ty mnie odrzuciłeś, poniżyłeś wręcz. Mogłeś normalnie powiedzieć, że mam się przebrać, a nie... Potem polazłeś sobie do Jery i zacząłeś chlać.
- Eizo, chciałem ci zrobić troszkę na złość.- uśmiechnął się lekko.
Mnie jednak nie było do śmiechu, wręcz odwrotnie, Crav mnie zranił i chyba nie zdawał sobie z tego sprawy.
- Miłą sobie zabawę znalazłeś.
- No nie fochaj się.- westchnął i usiadł obok mnie.- Przepraszam, przesadziłem. Słodko wyglądałeś w tej sukience.
Podciągnąłem kolana pod brodę i objąłem nogi rękoma.
- Ja nie wiem czy to ma sens, kocham cię, ale ostatnio cały czas się kłócimy i wcale nie uprawiamy seksu.
- Ty zamierzasz ze mną zerwać?!- ryknął.
- Zastanawiam się.
- Tylko spróbuj! A poza tym i tak się ode mnie nie uwolnisz! Mamy pakt! Jesteś mój na zawsze!- złapałem mnie za szyję i zmusił bym na niego spojrzał.
- Zastanawiam się też nad wróceniem do siostry.- kontynuowałem bez żadnego wzruszenia.- Nie będziesz mnie widział i nie będziesz się brzydził.- patrzyłem w jego wściekłe oczy.- Pozwalam ci też uganiać się za dziewczynami czy chłopakami.
- Wtedy umrzesz.- syknął.- To by była zdrada i zakończenie paktu, twoja dusza byłaby moja.
- To może i lepiej.- mruknąłem i wzruszyłem ramionami.- Podobno jestem smaczny.

[Crav?]

Od Craven'a c.d Eizo

Spojrzałem wściekły na drzwi od pokoju Jery.
-Idź stary.- Jera się uśmiechnął i zaczął sprzątać butelki po alkoholu. Wstałem i od razu pobiegłem do jego pokoju, jednak gdy próbowałem otworzyć drzwi, okazało się że były niezłe zastawione. Jednak pewnie ten chłopak zapomniał o tym że umiem się teleportować. Znalazłem się w jego pokoju, Eizo spojrzał na mnie. Widać że zbierało mu się na płacz.
-Debilem jesteś! Być zazdrosnym o Jerę.- warknął, on wstał oburzony.
-Nie jestem zazdrosny, cały czas mnie odpychasz! Jak byś się mną znudził lub się mnie brzydził.- krzyknął, ja do niego przyległem i nachlanie pocałowałem.
-Głupi jesteś, za dużo myślisz...

<Eizo?>

czwartek, 6 lutego 2014

Od Eizo c.d Craven'a

Po paru godzinach zbierania ziół byłem całkowicie odprężony i podjąłem decyzję by wrócić. Lecz gdy miałem, wejść do swojego pokoju usłyszałem głośny śmiech Craven'a i Jery. Nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie to zdenerwowało, z mojej skóry zaczął się unosić czarny dymek, a oczy zabłyszczały na gadzio.
Wpadłem do pokoju Craven'a i spojrzałem na niego wściekły.
- Ja się dla ciebie staram, a ty wolisz chlać ze swoim koleżką?!- warknąłem.
- Weź przestań.- burknął i pociągnął kolejny łyk z butelki.
- Nie waż się do mnie zbliżać!- krzyknąłem i wyszedłem z pokoju, trzasnąłem nimi tak mocno, że wyleciały z zawiasów.
Wpadłem do swojego pokoju i zamknąłem drzwi na klucz, a potem zastawiłem szafą. Zdjąłem buty i wlazłem w ubraniach do łóżka. Przykryłem się cały kołdrą i starałem się powstrzymać łzy które leciały mi ze złości. Ja się tak starałem, a on mnie odrzucił, poniżył i poszedł sobie do koleżki.

[Crav? XD]

Od Craven'a c.d Eizo

Siedziałem sobie w pokoju u myślałem nad kolejnym krokiem, może pójdę do niego? Nie, bo sobie coś pomyśli dziwnego. Przewróciłem się na drugi bok i próbowałem się na czymś innym skoncentrować niż chłopaku, jednak może lekko przesadziłem. On się tak stara bym był zadowolony. Nagle w moim pokoju zjawił się Jera.
-Co tam stary?- zaśmiał się.
-Idz sobie, nie mam nastroju.- spojrzałem na niego.
-Oj tam, oj tam. Może seks na poprawę humoru?- ten znów zaczyna.
-Serio? Głupi jesteś...- mruknąłem.
-Żartowałem, cóż może chcesz się napić.- od razu się zgodziłem i nachlailiśmy się razem. Nagle do pokoju wpadł Eizo cały wściekły.

<Eizo?>

Od Eizo c.d Craven'a

Dupek, debil, chuj, cham, skukinsyn! Ja się dla niego tak staram, a ten głupek robi takie coś?! O nie! Ma się do mnie nie zbliżać!
Przebrałem się zaklęciem i wyszedłem z pokoju trzaskając drzwiami.
Nie zamierzam dzisiaj na niego patrzeć, a żeby nikomu nie zrobić krzywdy pojadę sobie gdzieś. Nie wiem gdzie, ale wiem, że zaraz kogoś zabiję.
- Po co ja się kurwa wysilam?!- krzyknąłem na korytarzu i przeteleportowałem się.
Nie wybrałem konkretnego miejsca, szedłem na żywioł.
Znalazłem się na jakiejś wysokiej skarpie, miałem piękny widok na las i jezioro.
- Zająć się czymś sensowniejszym?!- warknąłem.- Leń pieprzony, mam go gdzieś, już nigdy się dla niego nie postaram! Nawet go nie dotknę z własnej inicjatywy jak tak woli!
Usiadłem pod kamienistą ścianą i spojrzałem na swoją ręce.
Był całe czarne, zamiast palców miałem szpony, a ze skóry wysuwały się igły. Dzięki temu debilowi uzyskałem dostęp do pełnej mocy. Teraz mogę zrobić dosłownie wszystko!
Moja dłoń buchnęła żywym ogniem, ale nie parzyło mnie to, to było przyjemne.
Na moich ustach wykwitł uśmieszek. Mam teraz wiele możliwości, nowych, wspaniałych możliwości.
Zgasiłem rękę i rozsiadłem się wygodniej, przyjemnie tam było i miałem gwarancję, że Craven mnie nie znajdzie. Pewnie teraz śpi i ma wszystko w dupie.
I wtedy znalazłem sobie wyśmienite zajęcie, które zawsze mnie odprężało. Natychmiast się podniosłem i skoczyłem ze skarpy. Było to ponad 100 metrów nad ziemią, ale miękko wylądowałem na nogach. Otrzepałem się z kurzu i ruszyłem do lasu by poszukać trochę ziół i innych składników do wywarów. Musiałem przecież kiedyś uzupełnić zapasy.

[Crav?]

Od Craven'a c.d Eizo

Spojrzałem na niego miałem ochotę na seks jednak bardziej mnie korciło zrobienie mu na złość.
-Strasznie w tym wyglądasz, zejdź mi z oczów...- machnąłem ręką obojętnie. Widziałem minę Eizo, bezcenna.
-Crav...- warknął jednak ja mu przerwałem.
-Jak masz czas na przebieranki to zajmij się czymś sensowniejszym, nudzisz mnie...- ziewnąłem i ruszyłem w stronę drzwi.
-Mnie takie rzeczy nie podniecają tylko raczej obrzydzają.- lekko skłamałem.
-Zadzwoń kiedy spoważniejesz.- uśmiechnąłem się i wyszedłem. Słyszałem jego krzyk i jak by czymś rzucał, tego mi brakowało z kimś się poprzekomarzać i wkurzyć. Zamknąłem się w pokoju i czekałem na armagedon i imieniu Eizo.

<Eizo xD>

środa, 5 lutego 2014

Od Eizo c.d Craven'a

No i nie wytrzymałem z milczeniem... Z grzecznością pewnie też nie wytrzymam długo. Muszę jakoś rozbudzić mojego tygryska, by zaczął w końcu działać.
Przytuliłem się do niego i szeroko uśmiechnąłem.
- Cravuś, mam pomysł, lubisz jak się twoje zabaweczki przebierają?
- Mam tylko jedną zabaweczkę.- zaczął mnie łaskotać delikatnie po karku.- I planujesz coś niegrzecznego?
- Coś bardzo niegrzecznego.- polizałem go po szyi.- Będziesz mógł zrobić ze mną co tylko zechcesz.- zamruczałem jak kotek i wyskoczyłem z łóżka, by mnie nie pochwycił.
Szybko pobiegłem do łazienki i zamknąłem się na klucz, by demonowi nie przyszło do głowy podglądanie. Stanąłem przed dużym lustrem i przekształciłem swoje ubrania które miałem na sobie. Dobrze, że były czarno białe bo pasowały kolorystycznie do stroju pokojówki.
Wyglądałem słodko i o dziwo przypominałem dziewczynę, lecz z krótkimi włosami które nigdy nie chcą się ułożyć.
Sukienka była krótka, ale zakrywała moje bokserki. Uśmiechnąłem się szeroko na widok swojego dzieła i odetchnąłem głęboko.
Pora na zabawę z Cravusiem! Mam nadzieję, że będzie się chciał zabawić ostro, może jakieś kajdanki, albo coś... Nie! Muszę przestać marzyć, Crav i jego sprzęt mi wystarczą. Kto jak kto, ale on umie to zrobić mocno i porządnie.
Cały w skowronkach wyszedłem z łazienki i pokazałem się demonkowi.
- I jak?- uśmiechnąłem się i dygnąłem lekko.- Jestem do twych usług panie.

[Crav?]

Od Craven'a c.d Eizo

-To idź sobie spać.- warknąłem i obróciłem się na drugi bok. Eizo wskoczył do łóżka cały happy. Od razu zaczął się do mnie przytulać.
-Crav co ci jest?- szepnął mi do ucha. Ja jedynie obróciłem się tak by patrzeć w jego oczy.
-Nie wiem, wszystko mnie denerwuje. Może jestem już taki stary...- westchnąłem.
-Nie, przecież masz dużo energii jak niewyżyty byk.- zaśmiałem się na jego słowa.
-Muszę zmienić nastawienie, a może muszę sobie rozmaici życie...- posłałem mu szyderczy uśmiech.
-Co chcesz mnie zmienić? Ty debilu! Jak śmiesz tak myśleć.- próbował się na mnie rzucić.
-Nie o to mi chodziło, no wiesz może coś nowego spróbujemy itp.- pocałowałem go.

<Eizo?>

Od Eizo c.d Craven'a

Wkurzający się zrobił i to strasznie. Kompletnie nie wiem o co mu chodziło. Chociaż pewnie już wiem, chodziło mu o mnie i o moją moc, bo od tamtego czasu zaczął się robić taki drażliwy.
A co tam, pójdę mu na rękę i nic nie zbroję, będę grzeczny i... I nie będę się odzywał. Taaak to będzie dobra kara (oczywiście jeśli go coś obchodzę), a jeżeli będę musiał coś powiedzieć to zrobię to krótko i zwięźle.
- Rób se co chcesz, ja wracam do akademii.- zauważyłem, że to czarne coś zaczęło znikać z mojej skóry.
Podszedłem do konia i pogłaskałem go po łbie. Najadł się trochę trawy i odsapnął, powinniśmy szybko wrócić.
Złapałem go za lejce i wskoczyłem na jego grzbiet.
- Wracasz też?- mruknąłem do demona.
- Ta, suń tyłek, jadę z tobą.
Uśmiechnąłem się lekko i zrobiłem miejsce dla chłopaka. Usadził się za mną i od razu objął.
Dobrze, że koń był silny, ale nie powinniśmy galopować bo to by źle się skończyło dla naszych tyłków. Bądź co bądź koń trochę podrzuca, to nie wygląda tak jak na filmach.
Delikatnie popędziłem konia i ruszył stępem, potem by Crav się nie zdenerwował wprowadziłem konia w kłus. Starałem się chociaż minimalnie unosić się i siadać w rytm kroków konia lecz nie chciałem też jakoś wyswobadzać się z objęć mojego chłopaka, ale na szczęście demon mi pomagał i bądź co bądź nie było tak źle.
Gdy tylko wróciliśmy i odprowadziliśmy konia do stajni to od razu poszliśmy do mojego pokoju. Crav uwalił się na łóżku, a ja zabrałem się za sprzątanie toreb. Ciuchy schludnie układałem w szafie. Nie lubiłem bałaganu, chociaż rozabianie i psucie było zabawne.
- Co tak zgasłeś?- mruknął wpatrując się we mnie.
- Wydaje ci się.- uśmiechnąłem się lekko i sprzątnąłem torby zaklęciem.- Jestem zmęczony idę się myć.
Taak, prysznic mi dobrze zrobi, odświeży i rozjaśni mózg.

[Crav?]

Od Craven'a c.d Eizo

-Jeśli muszę.- powiedziałem obojętnie, za to Eizo jak by dostał ADHD no po prostu się co chwila wiercił lub macał mnie.
-Jeszcze chwila a oszaleje.- warknąłem. On na mnie spojrzał z wyrzutami.
-Dlaczego? Coś ostatnio jesteś nerwowy.- ja jedynie uniosłem jedną brew i głęboko się zastanowiłem. Racja ostatnio łatwo mnie doprowadzić do szału, a Eizo jeszcze bardziej mnie irytował szczególnie jego charakter.
-Może, ale jakoś mi to nie przeszkadza.- przewróciłem oczami.
-A mi tak, dostaje z tobą szału. O co ci chodzi, może chcesz się na mnie wyżyć.- spojrzał na mnie nieprzyzwoicie.
-Nie mam ochoty.- zrzuciłem go z siebie i wstałem.

<Eizo?>

wtorek, 4 lutego 2014

Od Eizo c.d Craven'a

Westchnąłem i przytuliłem się do niego, dlaczego ja go tak kocham? Myślałem, że nie mając kontroli nad mocą, nie będzie mnie obchodził, jednak jest inaczej.
- Mam białe spodnie i siedzę na zielonej trawie.- uśmiechnałem się.
- Ja sie tu produkuję, a ty mi tu o spodniach!- zirytował się teatralnie.
- Crav, też cię kocham.- usiadłem mu na nogach.- I lubię jak się mną opiekujesz, to jest słodkie.- cmoknałem go w usta.- Ale ja będę rozrabiał.
- Tylko spróbuj.- zaśmiał się i mnie pytulił.- A spiorę ci tyłek.
- Chyba zaryzykuję.- pchnąłem go by położył się na trawie, a sam położyłem się na nim.- Poleżysz tu ze swoją mordką?

[Crav? XD]

Od Craven'a c.d Eizo

Od razu poszedłem za nim, nie wiem dlaczego ale wylądowałem w lesie. Cóż za intrygujące miejsce, Eizo siedział sobie na trawce a konik cały happy zajadał się.
-Więc poszedłeś na spacer.- powiedziałem wychodząc z krzaków. On spojrzał w moją stronę i się uśmiechnął.
-A jednak mnie śledziłeś i się o mnie martwisz.- powiedział z triumfem w głosie. Ja jedynie usiadłem obok niego i oparłem głowę na jego ramieniu.
-Niech ci będzie, jednak mam powody zawsze możesz zrobić coś głupiego jak Jera. A nie mam ochoty ciebie ukrywać przed wściekłym Minotaurem.- spojrzałem na niego zatroskany i delikatnie pocałowałem.
-Tylko ty widzisz tą moją stronę...

<Eizo?>

poniedziałek, 3 lutego 2014

Od Eizo c.d Craven'a

Jaki on słodziutki gdy się tak o mnie martwi~! I jeszcze próbuje kłamać. Może gdybym nie był magiem to bym się nabrał, ale jego pech.
- Żebyś wiedział, że sobie pójdę, nie mam zamiaru tu siedzieć.
Wziąłem swoje torby i ruszyłem do wyjścia z tej restauracji. A gdyby zrobić mu coś na złość? Pójść sobie z kimś, gdzieś, tak by Cravuś był zazdrosny. A może mu tego nie zrobię?
Kupiłem sobie shake czekoladowego i ruszyłem powolnym krokiem do akademii. Nie zamierzam przystanąć tylko na zakupach ciuchów, chociaż kupiłem ich pełno i ładnych (ciekawe czy Craven'owi się w nich spodobam) to miałem ochotę na coś jeszcze.
Gdy w końcu dotarłem do akademii i swojego pokoju to usiadłem na łóżku, torby zostawiłem na podłodze.
Po paru minutach doszedłem do wniosku, że pojeżdżę sobie konno.
Przeteleportowałem się do stajni i wlazłem do boksu czarnego ogiera. Kończ na początku bał się mnie jednak gdy dałem mu kawałek marchewki to zmienił do mnie nastawienie.
Założyłem mu uzdę i wsiadłem na niego, dzisiaj pojeżdżę sobie na oklep.
Popędziłem ogiera i od razu ruszył z galopa, przez co prawie spadłem.
Szybko się podciągnąłem i cieszyłem wiatrem we włosach.
Nie wiem ile jechałem, ale znalazłem się na jakiejś wielkiej skarpie, w dole płynęła sobie rzeczka i rosły drzewa.
Zsunąłem się z konia i pogłaskałem go.
- Wszamaj sobie trochę trawki, ja sobie chwilę odpocznę.
Rozprostowałem nogi i rozmasowałem tyłek. Potem położyłem się na zielonej trawce i uśmiechnąłem wsłuchując w ćwierkanie ptaków i plusk wody tam w dole.

[Crav?] 

Od Craven'a c.d Eizo

Gdy on wyszedł z pokoju, od razu wstałem na równe nogi i się ubrałem. Mam zamiar go śledzić i pilnować. Od razu ruszyłem jego tropem, wylądował w centrum handlowym. Jak ja nie lubiłem zakupów, są strasznie nudne. Eizo zaczął wchodzić do wszystkich sklepów i wychodzić z torbami. W ostateczności, usiadłem sobie w restauracji. Wypiłem sobie parę kaw. Nagle przysiadł się do mnie Eizo.
-Kogo my tu mamy? Martwisz się o mnie i dlatego mnie śledzisz.- uśmiechnął się szyderczo.
-Nie mam spotkanie z znajomym.- przewróciłem oczami. On jedynie bacznie mi się przyglądał.
-No dalej idź sobie, ja mam ważniejsze sprawy do roboty niż niańczenie ciebie..

<Eizo?>

Od Eizo c.d Craven'a

Zrobiłem grymaśną minę, co głupek! Odtrąca mnie i ma mnie w dupie!
- Craven! Dupek z ciebie! Poróbmy coś!
- Nie drzyj tej mordy szczeniaku i ja idę coś porobić, idę spać, ty też powinieneś.- przykrył się i odwrócił do mnie plecami.
- Wyspałem się.- mruknąłem.- Sam sobie coś porobię.
Zebrałem się i poszedłem do łazienki, tam szybko doprowadziłem się do porządku i jeszcze raz umyłem zęby. Wyglądałem słodko, nie mam pojęcia dlaczego Crav nie docenia mojego piękna~!
Wlazłem do pokoju i otworzyłem szafę. Kompletnie nie wiedziałem w co się ubrać... Założyłem białe spodnie i jakiś czarny sweterek. Ten dupek i tak tego nie doceni...
- Ja wychodzę.
- Niby gdzie?- mruknął nawet na mnie nie patrząc.
- A gdzieś.- zbyłem go i wyszedłem z pokoju.
Pójdę sobie nakupować jakieś ciuchy i nażłopię się shake'ów czekoladowych!

[Crav? Śpisz gdy ja wędruję po sklepach? XD]

Od Craven'a c.d Eizo

Poczułem jak by parę małych igiełek wbijało mi się w tors. Otworzyłem oczy i zobaczyłem Eizo w postaci kota, pewnie znów powróciło to czarne coś i wybudziła się w nim mroczniejsza strona. Zamienił się znów w człowieka i przygniatał mnie.
-Jestem słodki?- zapytał. Ja jedynie przewróciłem oczami.
-Daj mi spać.- zlekceważyłem jego zachowanie, jednak on bardziej napierał i nalegał.
-Powiedz że jestem słodki...- wymruczał. Ja jedynie na niego spojrzałem i głęboko westchnąłem.
-Jesteś słodki jak aniołek.- mruknęłam i zrzuciłem go z siebie.
-Ej, dlaczego mnie odtrącasz.- wstałem i spojrzałem na niego.
-Jestem zmęczony a ty znów masz wahania charakteru. Więc idź słodko spać jak grzeczny chłopaczek...- przekręciłem się na bok, on jednak zaczął się do mnie dobierać.
-Jeszcze chwila a ręce ci powyrywam i włożę do dupy! Łapy precz.

<Eizo?>

niedziela, 2 lutego 2014

Od Eizo c.d Craven'a

- To może najpierw pójdę umyć, pozbędę się tego posmaku wódki...
Wygramoliłem się z łóżka i powoli poszedłem do łazienki. Umyłem zęby, opłukałem twarz zimną wodą i wróciłem do Craven'a.
Leżał na łóżku i się wylegiwał, położyłem się obok niego oplotłem nogi na jego jednej, a głowę położyłem na jego klacie.
- Już mi nie jedzie z paszczy.- uśmiechnąłem się.
- No ja mam nadzieję.- cmoknął mnie w czubek głowy.- A teraz spać, potem się zabawimy.
- Ehe...- zamknąłem oczy i szybko zasnąłem.

------------------------------- Jakiś czas później------------------------

Gdy się obudziłem głowa mnie już nie bolała i mdłości minęły. Za to czarne "coś" wróciło, chodź nie w takim stopniu jak poprzedniego dnia.
Usiadłem i przetarłem sobie oczy. Wczoraj było zajebiście, szkoda tylko, że nie uprawialiśmy seksu, no ale... Ochlałem się i ta grzeczniejsza strona znosiła skutki tego. Spojrzałem na demona, spał i wyglądał słodko.
Uśmiechnąłem się i zmieniłem w czarnego kotka z czerwonymi ślepkami.
Podreptałem bliżej do niego i wskoczyłem na brzuch, otarłem łebkiem o jego tors i rozłożyłem się tak by było mi wygodnie. Zacząłem mruczeć i leciutko wbijałem pazurki w jego skórę by się obudził.

[Crav? Jestem słodkim kotkiem?]