Odepchnąłem go i usiadłem na łóżku wycierając oczy.
- Nie dotykaj mnie.- szepnąłem.- Najpierw, gdy ja się postarałem, to ty mnie odrzuciłeś, poniżyłeś wręcz. Mogłeś normalnie powiedzieć, że mam się przebrać, a nie... Potem polazłeś sobie do Jery i zacząłeś chlać.
- Eizo, chciałem ci zrobić troszkę na złość.- uśmiechnął się lekko.
Mnie jednak nie było do śmiechu, wręcz odwrotnie, Crav mnie zranił i chyba nie zdawał sobie z tego sprawy.
- Miłą sobie zabawę znalazłeś.
- No nie fochaj się.- westchnął i usiadł obok mnie.- Przepraszam, przesadziłem. Słodko wyglądałeś w tej sukience.
Podciągnąłem kolana pod brodę i objąłem nogi rękoma.
- Ja nie wiem czy to ma sens, kocham cię, ale ostatnio cały czas się kłócimy i wcale nie uprawiamy seksu.
- Ty zamierzasz ze mną zerwać?!- ryknął.
- Zastanawiam się.
- Tylko spróbuj! A poza tym i tak się ode mnie nie uwolnisz! Mamy pakt! Jesteś mój na zawsze!- złapałem mnie za szyję i zmusił bym na niego spojrzał.
- Zastanawiam się też nad wróceniem do siostry.- kontynuowałem bez żadnego wzruszenia.- Nie będziesz mnie widział i nie będziesz się brzydził.- patrzyłem w jego wściekłe oczy.- Pozwalam ci też uganiać się za dziewczynami czy chłopakami.
- Wtedy umrzesz.- syknął.- To by była zdrada i zakończenie paktu, twoja dusza byłaby moja.
- To może i lepiej.- mruknąłem i wzruszyłem ramionami.- Podobno jestem smaczny.
[Crav?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz