-Ale z ciebie nie wyżyta bestia.- zaśmiałem się chicho, on jedynie spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem.
-Crav, ja nie wytrzymam włóż go we mnie.- jęknął, ja wyciągnąłem z niego
palce i położyłem go wygodnie na łóżku, położyłem jedną jego nogę na
swoi ramieniu. Powoli w niego wszedłem, Eizo jęknął głośno i się do mnie
przytulił. Zacząłem się poruszać szybciej, był taki ciasny i gorący w
środku, a najlepsze jest to że stawał się ciaśniejszy.
-Dobrze?- sapnąłem i zacząłem całować go po szyi. Jego jęk jeszcze bardziej mnie podniecał.
-Tak...Cravvv jeszczeee...- wyjęczał, ja zacząłem mocniej napierać i
szybciej, jedną ręką zacząłem pieścić jego członek. Czułem jak dochodzę,
tak samo jak Eizo. Spuściłem się w niego, a on wygiął się w łuk i
krzyknął moje imię. Wyszedłem z niego i położyłam się obok niego.
-Dobrze, może chcesz jeszcze?- zaśmiałem się.
<Eizo>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz