- Myślisz że o tym nie wiem?- zaśmiałem się i wziąłem ją na kolana, obejmując od tyłu.- Jestem przecież wiernym pieskiem Lucyferka, mam wgląd do wszystkich akt, każdego demona.- zamruczałem i ugryzłem ją w ucho.
- Sprawdzałeś mnie?- zapytała, lekko zadrżała gdy włożyłem rękę pod niej koszulkę i delikatnie głaskałem.
- Zawsze tak robię, gdy kimś się zainteresuję.- zakochaj się wreszcie we
mnie! Cholera, zabawa dopiero się zacznie kiedy to zrobisz, kiedy się
uzależnisz.- Ise-chan lubisz mnie? Kochasz mnie? Nienawidzisz mnie?- szeptałem jej
do ucha to w kółko. Do tego delikatnie gładziłem jej brzuszek, miała
taką miłą skórę.
<Ise?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz