piątek, 7 lutego 2014

Od Eizo c.d Jery

Tak, Jera miał racje, popełniłem błąd. Ogromny błąd!
- Jera!- wytarłem załzawione oczy.- Pomóż mi się tam dostać.
- Już się robi.- uśmiechnął się.
Złapał mnie za ramiona i jego oczy się zaświeciły. W jednej chwili znaleźliśmy się w cuchnącym siarką piekle. Spojrzałem na swoje dłonie, były czarne, a palce zmieniły się w pazury. Jera spojrzał na mnie dziwnie.
- Trochę wyczerniałeś.
- Wiem... To trochę skomplikowane. Zaprowadź mnie do Crav'a.
Ruszyliśmy w stronę jakiś komnat, demon cały czas do mnie gadał, ale za bardzo go nie słuchałem. Chciałem zobaczyć Craven'a.
Jera złapał mnie za ramię i wciągnął do jakiegoś pokoju.
- Jera swatka przyniosła przesyłkę!- zaśmiał się.
Spojrzałem na wielkie łóżko gdzie leżał Crav w mundurze, z twarzą w poduszce.
- Spierdalaj Jera, nie chce żadnych dziwek kurwa!- ryknął spoglądając na nas. Jego wzrok zatrzymał się na mnie i zdziwił się.- Jeszcze ci mało murzynie?- warknął.
Poczułem ukłucie żalu, bo wiedziałem, że go zraniłem, ale on też nie był bez winy.
- Chcę pogadać jeszcze.- odparłem.- I wyjaśnić wszystko.- Wtedy Jera wyszedł z pokoju zostawiając nas samych.- Sądzę, że zrobiliśmy to zbyt gwałtownie.- Crav już chciał coś odwarknąć, al przerwałem mu.- Nie rzucaj się jak niewyżyty byk i wysłuchaj mnie chociaż raz do końca! Cholera no! Przepraszam! Ale co ja miałem sobie myśleć? Zachowujesz się jakbyś się mnie brzydził, mam wtedy wrażenie, że ci się nie podobam i jestem beznadziejny.- westchnąłem zrezygnowany.

[Crav?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz