- Świnia.- kopnęłam go i on zleciał z łóżka.- Nie będę spała z kimś kto śpi w ciuchach.- mruknęłam.
Wtedy poczułam, że demon złapał mnie za nogę i też ściągnął mnie z wyrka. Wylądowałam na jego brzuchu, a twarz miałam tuż przy jego twarzy.
- Będę spał w czym będę chciał.- mruknął.- To ty masz się przebrać.
- Ja się przebiorę, nie martw się o to.- próbowałam się się podnieść, ale złapał mnie za włosy i zmusił bym spojrzała mu w oczy.
- Ise-chan, będzie grzeczna, nie będzie kombinować i założy jakąś ładną bieliznę do spania, tak?
Chwilę milczałam, bo nie byłam pewna czy tego chcę. Przecież dzięki temu albo jemu zachce się seksu, albo w końcu mnie, a ja nie mam zamiaru prosić go na kolanach o to by we mnie wszedł.
- Tak.- mruknęłam w końcu.
- Posłuszna dziewczynka.- uśmiechnął się i pocałował mnie czule.- To leć się przebrać.
Puścił mnie, dzięki czemu mogłam wstać, podeszłam do szafy, wzięłam nową bieliznę i poszłam do łazienki. Ręce mi się trochę trzęsły, wczoraj jakoś nie zwróciłam uwagi, że spałam w jednym łóżku z Mikeru bo byłam zmęczona, ale teraz....
Przebrałam się szybko w czarną koronkową bieliznę z ładnymi, białymi wstążkami. Rozczesałam jeszcze swoje zielone włosy i spryskałam perfumami.
A gdyby tak związać włosy?
Po co ja się tak staram?! Przecież nie jestem jego dziewczyną! A nawet nie jestem w nim zakochana!
Wylazłam z łazienki i czując na sobie wzrok Mikeru w samych bokserkach (leżącego na łóżku) to, na moje policzki wylał się wielki rumieniec.
[Mikeru?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz