-Nudno ci?- zamruczałem i zacząłem lizać ją po szyi, powoli dochodzę do
swojego celu. Sama proponuje, niedługo będzie błagać na kolanach.
-Powiedz prawdę? Pragniesz go w sobie?- uśmiechnąłem się szyderczo. Jedna moja ręka, powoli zjeżdżała w dół.
-Nieeee...- jęknęła bardzo cicho.
-Jesteś pewna, mogę ciebie torturować? Aż będziesz miała dość...-
włożyłem rękę pod jej majtki, i delikatnie podrażniałem jej łechtaczkę.
Gryzłem jej ucho, a druga ręka błądziła pod jej brzuchu.
-Powiedz to Ise-chan, czekam na to Ise-chan.- szepnąłem jej do ucha.
<Ise?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz