wtorek, 31 grudnia 2013

Od Kagetory cd Mojmiry

Na początku nie wiedziałem o co chodzi, ale jak Mira zaczęła mi zdejmować spodnie, trochę już się domyślałem. Ale do samego końca nie chciało mi się w to wierzyć. Kiedy ukochana wzięła mojego członka do ust i zaczęła go delikatnie ssać, po moim ciele przeszedł dreszcz przyjemności i pożądania. To było tak niesamowite i nierealne... nie wiedziałem, że Mojmira jest do czegoś takiego zdolna... ale podobało mi się. Aż za bardzo mi się podobało.  Dziewczyna zaczęła poruszać ustami i wkładać sobie mojego członka coraz głębiej do buzi. Ona nawet nie wie jaką mi to przyjemność sprawiało. Myślałem, że rozpłynę się z gorąca, które mnie ogarnęło. Czułem, że już niedługo dojdę...
- Mira... J-ja zaraz... - Zacząłem. Myślałem, że dziewczyna przestanie, ale ona dalej trzymała go w buzi. Kiedy doszedłem, ona połknęła całą moją spermę. Oboje dyszeliśmy ciężko.
- Po-dobało się? - Zapytała z nadzieją w głosie. Pokiwałem z uśmiechem głową i wziąłem ją za ramiona. Usadziłem ją na sobie i zacząłem całować. Musiałem jej się jakoś odwdzięczyć... I była tylko jedna opcja. Zacząłem ją powoli rozbierać. Najpierw koszulka, potem odpiąłem stanik. Bardzo ładny swoją drogą... koronkowy, z kwiatowymi wzorami. Pasował do niej... Ale nie o tym mam pisać. Zacząłem pieścić jej piersi rękoma, a ustami zjeżdżałem coraz niżej. W końcu wstałem i położyłem ją na łóżku, ściągając od razu z niej spodnie, a potem majteczki. Zrobiłem jej parę malinek w okolicach piersi i cały czas zjeżdżałem niżej. Potem minąłem najważniejsze miejsce i zająłem się jej pięknymi nogami. (Chociaż jestem pewien, że z ogonem też wygląda nieziemsko.) Całowałem jej uda od wewnątrz, posuwając się coraz wyżej. Mira z patrzyła na to wszystko z wypiekami na twarzy. Wyglądała tak słodko... W końcu musnąłem ustami jej łechtaczkę, a dziewczyna jęknęła cicho. Ręce trzymałem na jej udach, a mój język zaczął powoli badać jej wnętrze...

<Mojmira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz