poniedziałek, 9 grudnia 2013

C.D Craven'a

Chciałem odpocząć ale nie! Oczywiście Szatan mnie wezwał bo se znów coś ubzdurał? Cholera nienawidzę tego miejsca. Wyszedłem wściekły z komnaty i ruszyłem do jego sali tronowej.
-Czego chcesz?- warknąłem niezadowolony.
-Mam dla ciebie niespodziankę twoja zabaweczka przyszła do ciebie.- wskazał dłonią na nieprzytomnego Eizo. Aż krew mi się zagotowała, ale musiałem się powstrzymać.
-Ha! Aż tak za mną tęskni, uzależniły się ode mnie...smutne.- powiedziałem z uśmiechem.
-Możesz go zabrać!- przerzuciłem go na ramię i wyszedłem. Czasem inne demony przechodziły obok nas i salutowały na mój widok. Nareszcie zamknąłem drzwi od swej komnaty i rzuciłem chłopaka na łóżko.
-Debil z ciebie!- warknąłem i spojrzałam jak śpi. Na całe szczęście został tylko ogłuszony.
-Muszę się powstrzymać!- skarciłem samego siebie. Jednak to było silniejsze ode mnie, nachyliłem się i pocałowałem go.
-Tylko ten jeden dobra dwa razy.- znów go pocałowałem a następnie poszedłem do łazienki wziąć prysznic.

<Eizo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz