-Jestem demonem. Myślisz że śmiertelnicy mnie znajdą a piekło to nie
interesuję z kim się zabawiam.- szybko go przywiązałem do łóżka.
-To twój problem że mnie nie pamiętasz.- rozebrałem go i się oblizałem
od razu zabrałem się do roboty. Powoli włożyłem jego nabrzmiały członek
do ust i dogadzałem mu. Słyszałem jak jęczy i klnie pod nosem. Poczułem
jak jego mięśnie się spinają a do mych ust wlewa się jego sperma.
Połknąłem wszystko.
-Przepraszam że Cię zraniłem i mówiłem takie straszne rzeczy. Jednak to
było dla twego dobra.- wszedłem w niego a on krzyknął. Powoli się
ruszałem jak mi było tego brak.
-Eizo wybacz mi!- pocałowałem go i wepchnąłem do jego ust znów swój język.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz