Czułem jak moje serce rozbija się na milion kawałków, doprowadziłem go
do tego stanu, doprowadziłem go do płaczu! Szybko wróciłem do piekła
lekko załamany. Musiałem ubrać mundur, nie wiem jak w tym wyglądałem,
ale pewnie Eizo by się podobało. Jak się potem okazało był mega bałagan w
papierach i robocie. Musiałem od razu się wszystkim zając jak należy.
Jednak już nie odczuwałem głodu ani pragnienia przez to że znów należę
do Szatana a on nas karmi. Po paru godzinach użerania się z innymi
poszedłem do swej nowej komnaty. Na środku leżało dość spore łóżko.
-Chętnie bym je wypróbował z Eizo.- uśmiechnąłem się pod nosem.
Poluzowałem głupi krawat który mnie uwierał i położyłem się na łóżko.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz