sobota, 14 grudnia 2013

Od Eizo C.D

- W końcu jesteś demonem, a ja tylko człowiekiem.- mruknąłem.
- Jesteś moją słodką mordką.- pocałował mnie w czubek głowy.- spij skarbie.
Było tak jak kiedyś... On ciepły i otulający mnie, a ja szczęśliwy i zakochany, po prostu żyć nie umierać. Chciałem by było tak już zawsze.
Chciałem też jak najdłużej nie zasypiać, ale zrobiłem to bardzo szybko.

------------------- Rano -------------------------------

Obudziłem się nagłym kaszlem i z zatkanym nosem, co mi kurde jest? Rozejrzałem się dookoła, Craven nie było, a ja byłem spocony i bolała mnie głowa. Chyba się przeziębiłem...
Podniosłem się i założyłem jakieś bokserki, jak ten debil znowu zwiał to tym razem go zabiję... A poza tym muszę wziąć od niego papierosa (moje się skończyły) i jakieś chusteczki. Już miałem otwierać drzwi gdy zrobił to Craven, tylko, że z drugiej strony. Gdy mnie ujrzał zrobił dziwną minę, w jednej ręce miał talerz z kanapkami, a w drugiej kubek herbaty.
- Wiedziałem.... Wracaj do łózka.- mruknął.
- O co ci chodzi?
- Zachorowałeś, jakoś o północy zacząłeś ciężko oddychać i smarkać. Pamiętasz jak dawałem ci pić?
- Nie...- podrapałem się po głowie.
- Wypiłeś chyba ze dwie szklanki... Do łóżka mówię!
- Nie przesadzaj... Wezmę jakieś tabletki i mi przejdzie.

[Craven? Nie miałam pomysłu XP]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz