-No dobrze ale jeśli spróbujesz mi uciec połamię ci nogi.- powoli i
delikatnie rozwiązałem go i ucałowałem w dłoń. Przykryłem go żeby sobie
odpoczął. Ubrałem spodnie i zajrzałem do jego szuflady, gdy chwyciłem
książkę wyleciała z niej mała kartka z napisem. Wszedłem pod koc i
przytuliłem go do siebie.
-Ja ciebie też kocham moja ty mordko.- i podałem mu kartkę. On nagle dostał jakiegoś ataku. Wyskoczył z łóżka nagi i tańczył.
-Crav zabiję cię!- aż mu ślina leciała.
-Dlaczego? Przecież było ci dobrze.- uśmiechnąłem się.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz