- Ups... przepraszam. Powinnam była zapukać. - Powiedziała Chitose, kiedy weszła do pokoju. Usiadłem szybko, zmuszając Mojmire do opuszczenia mojej piersi. - Chciałam się tylko przywitać z nową. - Uśmiechnęła się.
- Jestem Mojmira. - dziewczyna wstała, jak gdyby nigdy nic. Przed chwilą ledwo co się opanowałem. Nie przeszło mi do końca, więc wolałem zostać w miejscu i się nie ruszać. Jeszcze zrobiłbym coś głupiego.
- Chitose. Miło cię poznać. - Uścisnęły sobie dłonie. Chitose przysunęła się do syrenki i szepnęła jej coś do ucha. Obie patrzyły na mnie znacząco.
- Ej! Ja tu jestem! - Krzyknąłem, a ona tylko się uśmiechnęły i zachichotały. - Czemu chichoczecie!? Co ty powiedziałaś Chitose!? - Wstałem i podszedłem do nich.
- Spokojnie Kage... - Zaczęła Księżniczka. - To ja już pójdę. Miłej zabawy~! - Mrugnęła do mnie i wyszła. Jak ja nie lubię, jak ona mi to robi! To jest nie do zniesienia! Mojmira patrzyła na mnie dziwnie. Westchnąłem.
- Co ci powiedziała? - spytałem i złapałem ją za talię.
<Mojmira. Wiem...troszku krótko...>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz