Więc tym razem będzie więcej frajdy? Lubię to...
On sobie poszedł zostawiając mnie samego, bezbronnego i niewyżytego na
korytarzu. Oj niedobry Eizo. Czas cię ukarać za te niemiłe słowa.
Poszedłem później do jego pokoju i przyciągnąłem do siebie.
-Jak możesz mnie nie pamiętać?- powiedziałem trochę melodramatycznie.
-Co?!?- był w lekkim szoku ja jedynie mocniej go do siebie przytuliłem.
-Spędziliśmy razem mnóstwo upojnych nocy...mordko. To ja cię
rozprawiczyłem i rozdziewiczyłem. Piłem twoją słodką krew mnóstwo razy. A
ty się na to zgadzałeś.- szepnąłem mu do ucha i ugryzłem w szyję. Jak
dawno tego nie robiłem...
<Eizo XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz