-Naprawdę jesteś głupi i naiwny! Myślisz że to była prawda? Demony nie
czują, jesteś jak każdy śmiertelnik moją zabawką i żywicielem.- te słowa
bolały i to bardzo. Jednak musiałem go uchronić, niech mnie znienawidzi
tak będzie najlepiej. Zapomni i znajdzie sobie kogoś innego. Bo ja nie
wiem kiedy wrócę z piekła na Ziemię.
-To była gra! Myślisz ile ja miałem takich osób jak ty? Mnóstwo!- nie prawda ty jesteś i będziesz tym jedynym.
-Faceci i kobiety mi to obojętne tylko żeby nie było nudno.- łańcuch powoli się poluzowały.
-Naucz się że nie wolno ufać demonom a szczególnie takim jak ja!
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz