Wziąłem małą dziewczynkę i ulotniłem się z zamku. Mała musiała być
bezpieczna...zaraz od kiedy ja się martwię o innych? Kur*a co się ze mną dzieje
to przez tą słodką mordkę! Podłożyłem dziewczynkę do akademii, jak to możliwe
no cóż demony mają swoje środki transportu...Wróciłem do tego niby pałacyku i
wkradłem się do środka. Usłyszałem krzyki Eizo, wpadłem do komnaty wciekły.
-Łapy precz od mojego Eizo! Tylko ja mam prawo go molestować seksualnie i wymuszać ode niego! Rozumiesz! On jest mój!!!!- wydarłem się. Aż oczy mi lśniły na czerwono z złości.
-A ty sobie pozwalasz powinieneś się bronić i walczyć! Nie na po prostu jest FOCH FOREVER!-
<Eizo XD>
-Łapy precz od mojego Eizo! Tylko ja mam prawo go molestować seksualnie i wymuszać ode niego! Rozumiesz! On jest mój!!!!- wydarłem się. Aż oczy mi lśniły na czerwono z złości.
-A ty sobie pozwalasz powinieneś się bronić i walczyć! Nie na po prostu jest FOCH FOREVER!-
<Eizo XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz