-Nie sądzę...- serio on sobie mnie usunął z pamięci.
-Ale widzieliśmy się parę razy na mieście, w barze...- chrząknąłem. Było
to trochę dziwne najchętniej to bym go wykorzystał na tle seksualnym,
ale jakie bym zrobił pierwsze wrażenie? Albo może tak zrobię.
-Mordko...- on na mnie spojrzał. A ja tylko się wyszczerzyłem.- No co masz słodką mordkę, chcesz się jakoś ze mną zabawić?- mam
nadzieję że ogarnie o co mu proponuje.
Stałem i czekałem na odpowiedz,
on jak widać analizował moje słowa. Lub sobie coś o mnie przypomina.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz