niedziela, 29 grudnia 2013

Od Kagetory cd Mojmiry

Zatrzymałem się. Wróciłem do jej twarzy i spojrzałem w jej burzliwe oczy.
- Jak nie chcesz to przestanę. - powiedziałem. Nie chciałem jej naciskać. Jeżeli nie była jeszcze gotowa to poczekam. Będzie to trudne, ale dla niej dam radę. Dziewczyna spojrzała na mnie i zarumieniła się lekko. Znowu uderzyła mnie jej delikatność. Już nie wiedziałem ci robić. Nie chce jej skrzywdzić.
- Nie... Nie przestawaj. - wyjąkała, nie patrząc na mnie. Podniosłem jej podbródek i pocałowałem ją lekko.
- Kocham cię. - wyszeptałem. Usiadłem na rogu łóżka i zdjąłem spodnie, żeby potem nie mieć z tym problemu. Wróciłem do ukochanej i po raz drugi zacząłem podróż po jej ciele. Tym razem szybciej. Po paru pocałunkach, znów byłem niedaleko jej pępka. Moje ręce zaczęły szukać guziczków od jej spodni. Miałem za duże palce żeby je odpiąć. Zdenerwowałem się trochę. W końcu poczułem jak ktoś łapie mnie za ręce i pomaga mi. Spojrzałem na Mojmirę. Miała zaróżowione policzki i nie patrzyła na mnie. Kiedy uporała się z zapięciem, pomogłem jej zdjąć spodnie. Została w samych koronkowych majteczkach. Były cieniutkie i lekko prześwitywały. I co mam teraz zrobić? Sam tego jeszcze nie robiłem... W zamku nie miałem na to czasu, ani nie miałem takiej potrzeby. Seks to było coś... o czym nawet nie odważyłem się pomyśleć. A teraz znalazłem się w takiej sytuacji... I nie mam pojęcia co dalej. Głośno przełknąłem ślinę. Czy mam coś powiedzieć? Czy po prostu... wejść? Patrzyłem na ciało Mojmiry wielkimi oczami. Myślałem, że jak do tego dojdzie, to będę wiedział co i jak, ale najwyraźniej tak nie jest. 
- Mojmira? - zacząłem...

<Mojmira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz