Uśmiechnąłem się i wydmuchałem nos.
- Skąd ty masz taki strój?
- To długa historia.- zaśmiał się i pogłaskał mnie po głowie.
Ułożyłem się wygodnie w łóżku i kaszlnąłem, przeziębienie jest denerwujące i męczące, ale dzięki temu Crav może się mną opiekować!
- I jak by wyglądały te badania, co? Znowu mnie przelecisz?
- No wiesz co?! Mnie nazywasz zboczeńcem, a sam o tym cały czas myślisz.
- Nie myślę o tym cały czas.- oburzyłem się i dorwał mnie napad kaszlu.- No dobra... Możesz mnie zbadać, jestem ciekaw co wymyśliłeś.
Jakoś nie byłem pewny czy Crav zna się na medycynie.
[Crav?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz