-Dobrze, dobrze ale oczekuje zapłaty za pomoc.- uśmiechnąłem się szeroko.
-Zapłaty?- spojrzał na mnie podirytowany.
-Tak, i dobrze wiesz czym mi zapłacisz.- pocałowałem go namiętnie i się oblizałem.
-To do roboty!- przyniosłem walizkę i pomogłem mu układać ubrania oczywiście nie zapomniał o książkach... On ma się tam zajmować mną a nie nauką! Potem sam wskoczyłem do własnego pokoju i zabrałem potrzebne mi ciuchy. Zrobiłem to dość szybko, oczywiście się ubrałem normalnie, ale i tak znów będę rozbierany...hihih. Wróciłem do jego pokoju on siedział zadowolony na łóżku i spoglądał na torbę. Widać się cieszy z naszego wyjazdu.
-No to teraz czas zapłaty!- powiedziałem i się na niego rzuciłem.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz