A
ty lubisz się nade mną znęcać!- jęknąłem.
- Ależ oczywiście, że tak.- ugryzł mnie w brzuch i zlizał krew która poleciała z rany.
Westchnąłem, czułem, że sprawiam mu tym wszystkim wielką satysfakcję, jak zwykle się mną bawił, a ja mu się dawałem, teraz jednak mu się sprzeciwie. No nie możemy tego robić w lesie!
- Crav.- wyrwałem się mu.- Nie tutaj, jeszcze złapię zapalenie płuc i będziesz zmuszony do opiekowania się mną. A moja krew będzie niesmaczna.
- Przeżyję.- warknął i złapał mnie za nadgarstki, jednocześnie ocierając kolanem o moje krocze.
- Nie chcę używać siły.- mruknąłem.
- No widzisz.... A ja chce.- pocałował mnie w szyję.
- Mam propozycję, wróćmy do akademii i dopiero tam to zróbmy.- westchnąłem.- Obiecuję, że będziesz mógł zrobić ze mną co tylko chcesz i jak chcesz...
[Crav?]
- Ależ oczywiście, że tak.- ugryzł mnie w brzuch i zlizał krew która poleciała z rany.
Westchnąłem, czułem, że sprawiam mu tym wszystkim wielką satysfakcję, jak zwykle się mną bawił, a ja mu się dawałem, teraz jednak mu się sprzeciwie. No nie możemy tego robić w lesie!
- Crav.- wyrwałem się mu.- Nie tutaj, jeszcze złapię zapalenie płuc i będziesz zmuszony do opiekowania się mną. A moja krew będzie niesmaczna.
- Przeżyję.- warknął i złapał mnie za nadgarstki, jednocześnie ocierając kolanem o moje krocze.
- Nie chcę używać siły.- mruknąłem.
- No widzisz.... A ja chce.- pocałował mnie w szyję.
- Mam propozycję, wróćmy do akademii i dopiero tam to zróbmy.- westchnąłem.- Obiecuję, że będziesz mógł zrobić ze mną co tylko chcesz i jak chcesz...
[Crav?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz