Cóż, fala emocji i uczuć ogarnęło mój umysł. A przyjemność całe me ciało
Eizo...mój Eizo, o tylko mój. To była moja słabość, starałem się jej nie
mieć jednak on stal się moją piętą Achillesową. Nikt nie może się o tym
dowiedzieć...
-Kocham cię.- wyszeptał. Moje źrenice się powiększyły na te słowa.
-Eizo jesteś mój. Nikt nie ma prawa cię dotykać, nawet siostra!- warknąłem. Czuję się zazdrosny gdy widzę go w innych objęciach.
-Crav, czy ty?- domyślałem się co ma na myśl.
-A jeśli tak to co?- przytuliłem go do siebie.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz