sobota, 7 grudnia 2013

C.D Eizo

Przyjemność zaczęła powoli zmieniać się w ból. No ja go chyba zaraz zabiję! Dlaczego zostawił mnie w takim stanie?!
- Crav.-warknąłem.- Dokończ to.
- Jak mi się zachce.- nachylił się nade mną i pocałował w czoło.
Nie było rady musiałem sam dokończyć bo nie wytrzymam, tylko, że to takie upokarzające... Sprawię mu tym taką radośc jak nigdy, a potem pewnie mnie jeszcze wykorzysta, bo demony takie są.
- Wal się.- warknąłem.
Złapałem jedną ręką swojego nabrzmiałego członka i zaczałem poruszać, nie jęczałem, oddychałem tylko ciężko i na twarzy miałem wielkiego rumieńca. Craven uśmiechał się chciwie i oglądał mnie, gdy miałem dojść, ku mojemu zdziwieniu wtedy Craven szybko pochylił się i przejał mojego członka.
- Crav.. Nienawidzę cię.- jęknałem i doszedłem.
Cała biała substancja wlała mu się do ust, połknął ją, oblizał usta i położył się na mnie.
- Ja ciebie też.- złapał mnie mocno za nadgarstki.- Nie uciekniesz mi skarbie, obiecałeś mi coś.
Spojrzałem mu w oczy.
- To może przynajmniej się rozbierz, co? Znowu jest tak, że tylko ja jestem bez ciuchów.

[Craven?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz