Specjalnie mnie denerwował, lubię palić ale on z premedytacją dmuchał mi dymem w twarz.
-Rozumiem, więc Karaiby to takie wyspy mój kumpel ma tam wille przy
plaży. Wisi mi przysługę więc mamy wolną chatę na cały tydzień.-
mruknąłem. Eizo się zaciągnął i znów mi dmuchnął w twarz. Ja jedynie
chwyciłem papieros i wyciągnąłem mu z ust i sam sobie włożyłem i mocno
zaciągnąłem.
-Karaiby, i te imprezy narkotyki, alkohol, ostre laski i tyle
zmysłowości.- lekko się rozmarzyłem wspominając stare czasy. Jak razem z
kumplem się zabawialiśmy, ale teraz mam do tego Eizo i będę mu wierny.
-No dalej rozbiera!- spojrzałem na niego zadziornie.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz