Po całym zajściu wszyscy, rozeszli się do pokoi. Ja jednak chciałam poznać mojego wybawcę. Wiedziałam
że nie jest on zbyt towarzyski bo w końcu był… demonem. Ale nie przeszkadzało
mi to moja niezawodna intuicja podpowiadałam mi że ma dobre serce.
- Przepraszam….pewnie chcesz wrócić do pokoju, ale chciałbym się czegoś o tobie dowiedzieć. – Zadałam dość dziwne pytanie.
Na dworze królewskim nie miałam zbyt wielu rówieśników, spędzałam cały swój wolny czas w śród poważnych profesorów medycyny.
- Yyyy … dobra a co konkretnie? – Odpowiedział pytaniem na pytanie, zdezorientowany chłopak.
- No skąd pochodzisz ? Co sprowadziło Cię do tej akademii? Nie chce się narzucać … jak nie chcesz odpowiadać to nie musisz. – Zarumieniona odpowiedziałam
To nie było grzeczne pytać o to wprost.
- Ja z królestwa Mestari , a sprowadza mnie tu …. No cóż tak po prostu chcę się czegoś nauczyć. – Po dłuższym namyśle odpowiedział na moje dociekliwe pytanie.
Po tych słowach uśmiechną się jakby od niechcenia i oddalił w stronę pokoju. Czułam że nie chciał mi mówić zbyt wiele. I tak dużo to dla mnie znaczyło. Dziwnie się poczułam, zwykle nie zależało mi, żeby dowiedzieć się na temat niemal nieznajomej osoby tak wiele. Nie do końca umiałam nazwać to uczucie, było całkiem miłe. trwając tak w zamyśleniu przypomniałam sobie o wyboru pokoju. Westchnęłam na widok swoich bagaży. By nikogo nie fatygować posłużyłam się swoją rysunkową magią. Z jej tajnikami mam styczność od nie dawna, więc gdy tylko mój dobytek podniósł się nad mnie to, wyczarowany węglem dywan prysł jak bańka. Pewnie trzeba by mnie odklejać z podłogi gdyby nie pomoc ….
< ktoś kto chce mi pomóc xd ? >
- Przepraszam….pewnie chcesz wrócić do pokoju, ale chciałbym się czegoś o tobie dowiedzieć. – Zadałam dość dziwne pytanie.
Na dworze królewskim nie miałam zbyt wielu rówieśników, spędzałam cały swój wolny czas w śród poważnych profesorów medycyny.
- Yyyy … dobra a co konkretnie? – Odpowiedział pytaniem na pytanie, zdezorientowany chłopak.
- No skąd pochodzisz ? Co sprowadziło Cię do tej akademii? Nie chce się narzucać … jak nie chcesz odpowiadać to nie musisz. – Zarumieniona odpowiedziałam
To nie było grzeczne pytać o to wprost.
- Ja z królestwa Mestari , a sprowadza mnie tu …. No cóż tak po prostu chcę się czegoś nauczyć. – Po dłuższym namyśle odpowiedział na moje dociekliwe pytanie.
Po tych słowach uśmiechną się jakby od niechcenia i oddalił w stronę pokoju. Czułam że nie chciał mi mówić zbyt wiele. I tak dużo to dla mnie znaczyło. Dziwnie się poczułam, zwykle nie zależało mi, żeby dowiedzieć się na temat niemal nieznajomej osoby tak wiele. Nie do końca umiałam nazwać to uczucie, było całkiem miłe. trwając tak w zamyśleniu przypomniałam sobie o wyboru pokoju. Westchnęłam na widok swoich bagaży. By nikogo nie fatygować posłużyłam się swoją rysunkową magią. Z jej tajnikami mam styczność od nie dawna, więc gdy tylko mój dobytek podniósł się nad mnie to, wyczarowany węglem dywan prysł jak bańka. Pewnie trzeba by mnie odklejać z podłogi gdyby nie pomoc ….
< ktoś kto chce mi pomóc xd ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz