Menda się mną bawi i próbuje mnie podejść, byłoby to ciekawe przeżycie (do tego demon nie jest brzydki), a jeszcze większa by była zabawa jakby się dowiedziała o tym moja siostrzyczka. Połowa narodu by spłonęła, a na końcu jej wojownicy zaciągnęli by mnie do królestwa i zostałbym zamknięty w izolatce...
Craven spojrzał na mnie wyczekująco, a ja kończąc papierosa uśmiechnąłem się.
- Może da się coś zrobić...
[Craven?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz