Jeszcze z nikim nie było mi aż tak dobrze jak z nim.
Przyjemność opanowała całe me ciało i umysł, moje pragnienie zostało
zaspokojone.
-Słodki jesteś...- powiedziałem, on chciał jakoś odpyskować jednak zatkałem mu usta swym pocałunkiem. Gdy odsunąłem od niego swe wargi siedział cicho. Wtedy miałem ochotę jeszcze coś zrobić. Zlizałem z jego ciała białą substancję. Potem spojrzałem na niego.
-Gotowe, jestem zadowolony i to bardzo.- wyszczerzyłem się do niego. Leżeliśmy razem w moim łóżku, przykryłem go kocem żeby nie zmarzł.
<Eizo? Ja też nie wierzę. Yaoi rozwala mi mózg...>
-Słodki jesteś...- powiedziałem, on chciał jakoś odpyskować jednak zatkałem mu usta swym pocałunkiem. Gdy odsunąłem od niego swe wargi siedział cicho. Wtedy miałem ochotę jeszcze coś zrobić. Zlizałem z jego ciała białą substancję. Potem spojrzałem na niego.
-Gotowe, jestem zadowolony i to bardzo.- wyszczerzyłem się do niego. Leżeliśmy razem w moim łóżku, przykryłem go kocem żeby nie zmarzł.
<Eizo? Ja też nie wierzę. Yaoi rozwala mi mózg...>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz