sobota, 9 listopada 2013

Od Kagetory C.D

Kiedy tylko wybrałem sobie pokój, zacząłem się rozpakowywać. Czułem się trochę dziwnie, bo nie było przy mnie Chitose... W królestwie byliśmy praktycznie cały czas razem. Może nie spałem w jej pokoju (ale w małym pomieszczeniu obok), ale zawsze słyszałem , że coś jest nie tak. Tutaj to może być trochę trudne... Ściany są grube, a pokoje mamy dość daleko od siebie. Pomimo tego i tak będę jej bronił... jeśli będzie trzeba to nie będę spał, żeby nie stała jej się krzywda. Jak już poukładałem wszystko jak trzeba, to poszedłem do Chitose. Niestety nie było jej w pokoju. Zacząłem chodzić w tą i z powrotem po korytarzu. Nagle usłyszałem krzyk... Chitose mnie wołała, więc szybko odnalazłem źródło dźwięku i wbiegłem do pomieszczenia. Była to sala treningowa. Przy drzwiach stałam księżniczka, a przed nią tygrys... Zaraz tygrys!? Wyciągnąłem katanę i wybiegłem przed Chitose. Wtedy zwierzę zaczęło się zmieniać. Powoli stawało na dwie nogi i jego ciało zmieniało się w człowieka. Teraz zamiast tygrysa stała przed nami urocza dziewczyna.
- Przepraszam! Nie chciałam was przestraszyć! - Zaczęła się tłumaczyć. Ja schowałem broń do pochwy i przywitałem się z nieznajomą.
- Jestem Kagetora... ochroniarz Chitose Umeko Yumi Sakuraba, księżniczki Bhutanu, która stoi tam. - Skłoniłem się i wskazałem ręką księżniczkę. 
- Przepraszam, że tak krzyczałam! Zwykle tak nie panikuje, ale ja po prostu boję się... dużych kotów. 
- Nie ma sprawy. Ja jestem Hatsumi Tora Aoi, ale zwracajcie się do mnie Tora. - Kiedy skończyliśmy się przedstawiać zapadła cisza... Przerwało ją skrzypnięcie drzwi. Do sali weszła Yuki, a za nią jakiś dziwny typek... 
- Witajcie! Chciałam wam przedstawić nowego członka... - Powiedziała trochę od niechcenia. - To jest Eizo Saito, Czarnoksiężnik... Lepiej na niego uważajcie, bo jest trochę nieokrzesany... - Na te słowa chłopak się lekko skrzywił. Przywitał się z nami... zignorowałem fakt, że nazwał księżniczkę lalunią... Może potem z nim o tym pogadam.  Nagle przed drzwiami zaczął tworzyć się krąg. Portal? Nie widziałem ich odkąd byłem mały... Do pokoju wpadły najpierw cztery walizki, a potem jakaś dziewczyna. Wszyscy byli mocno zdziwieni. Nawet Chitose, która powinna być do tego przyzwyczajona. Yuki, jak na gospodarza przystało, zaczął się przedstawiać nowo przybyłej.

<Nanami?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz