poniedziałek, 11 listopada 2013

Od Nanami C.D

Widok płonącego nieznajomego wszystkich zaskoczył. Domyśliłam się że chłopak był …. Demonem, miałam okazje zobaczyć owe stworzenie na dworze królewskim. Po mimo że wszyscy unikali ich… jak ognia, (w tym przypadku dosłownie) wcale nie musieli być źli, często mieli dobre intencje. chłopak zniszczył alarm i przyłączył się do walki. Byłam pod wrażeniem jego sił. Powalił na ziemie łucznika który we mnie celował. Kilkoma ruchami wyczarował kule która jak kręgle przewracała przeciwników. Moja magia na nic się nie zadała. Chłopak sam załatwił problem i po chwili w całym holu leżały trupy lub ogłuszeni wojownicy. Przystojny chłopak zwrócił się do mnie z pytaniem. 
- Nic Ci nie jest ? 
- Nie …. Jest okej – Odpowiedziałam zawstydzona 
- Poczekaj zaraz Cie uleczę – Dodałam po czym przyłożyłam dłonie do ciała chłopaka. 
Zielona energia otoczyła jego skore a płomień znikł. Zdziwiony spojrzał na mnie i powiedział.
< Rin ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz