niedziela, 3 listopada 2013

Od Yuki C.D

- Tia, możesz mnie puścić?! - zapytałam wyrywając się chłopakowi. - Chodź za mną, znajdziemy dla Ciebie pokój...
Zaprowadziłam go do skrzydła z pokojami dla uczniów. Pokazałam wszystkie, które nie były typowo dla dziewczyn. Wybrał sobie jeden z większych. Powiedziałam co i jak, gdzie są ubrania...
- Kim są Ci ludzie, którzy się do nas dobijają? - zapytałam w pewnym momencie.
- Jeśli poczekasz kochanie aż się przebiorę, to wtedy ci powiem, dobrze? - odpowiedział i zniknął w pokoju. - To mi zajmie kilka minutek.
Myślałam, że mnie grom jasny strzeli, słowo daję. Ale chciałam uzyskać odpowiedź, nie chciałam kolejnego typa w akademii, o którym kompletnie nic nie wiem. Oparłam się o ścianę i po prostu czekałam. W między czasie skoczyłam jeszcze do pokoju, bo przypomniałam sobie, że zostawiłam tam komórkę. Zabrałam ją i wróciłam do chłopaka, który akurat wychodził z pokoju.
- Już się bałem, że sobie poszłaś. 
- Miałam taki zamiar, ale stwierdziłam, że to może być ciekawe. To kim są Ci ludzie?
- Najpierw sprawdzimy, czy nadal tam są. Później może ci coś powiem, kto wie? Ale musisz być grzeczna i cierpliwie czekać.
- Nie mów do mnie jak do jakiejś pustej laleczki, bo nie wiem co Ci zaraz zrobię...

(Eizo?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz