niedziela, 24 listopada 2013

Od Eizo C.D

Zaśmiałem się.
- W mojej krwi był, a raczej jeszcze jest, starty róg jednorożca. Powinieneś być najedzony na jakieś dwa dni, w tym czasie coś wymyślę.
Craven pogłaskał mnie po głowie i przytulił do siebie.
- Moja mała słodka mordka.
Wypowiedziałem zaklęcie i meble odsunęły się z drzwi.
- Crav przyniesiesz mi coś do jedzenia?- pocałowałem go.
- Już się robi.- podniósł się.- Ale najpierw muszę coś na siebie założyć...Masz coś dobrego na mnie?
- Hmmm... Sądzę, że z moich ciuchów nie będzie nic na ciebie pasować oprócz mojej szaty.
- Szaty?
- No szaty, a ty myślałeś, że w czym ja musiałem chodzić po zamku w którym mieszkałem zanim tutaj przyszedłem?
- Jakiego jest koloru?
- Czarna, bez żadnych zdobień, ma tylko pas i dosyć głęboki kaptur.
- Dobra... Dawaj i tak zaraz wrócę.
Podszedłem do szafy i wyjąłem z niej moją szatę, to tam w której przejechałem się tyłkiem po korytarzu. Rzuciłem mu ją na twarz.
- Tylko się w niej nie zabij.
Chłopak rozłożył ją.
- To jest sukienka!
- Szata! Zakładasz czy idziesz w bokserkach?
- Zakładam.
Włożył szatę przez głowę, wyglądał w niej całkiem nieźle, chociaż na mnie była bardziej luźna. Uśmiechnąłem się i wgoniłem go ruchem ręki.
- Przynieś mi coś dobrego, ja zacznę szukać tego sposobu.

[Craven? XD]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz