piątek, 22 listopada 2013

Od Eizo C.D



- Ale ty maruda jesteś.- mruknąłem i odłożyłem gąbkę.- Gorzej niż baba.
Wylałem trochę żelu do mycia na ręce i roztarłem je by powstała piana. Zacząłem go myć, sprawiało mu to wielką satysfakcję, ale pewnie też dlatego, że ma nade mną kontrolę, sam nie wiem czemu zgadzam się na to wszystko, przecież jestem wielkim czarnoksiężnikiem rodu Rarerose, nie powinienem dawać się zdominować demonowi, ale jednak to już się stało.
Umyłem mu całą klatkę piersiową, ręce i twarz.
- Sądzę, że nie jesteś już brudny.- uśmiechnąłem się.
- Nie umyłeś mnie całego.
- Bo nie byłeś cały brudny.
W jednym momencie złapał mnie za włosy i brutalnie pocałował. Agresja… Lubię to.
- Masz mnie umyć całego.- mruknął kończąc wymianę śliny.
Fuknąłem udając obrażonego (a obrażony nie byłem), nałożyłem więcej żelu na dłonie i dokończyłem jego mycie. Gdy dotknąłem jego członka to uśmiechnął się wrednie. Skończyło się na tym, że zrobiłem mu dobrze, tak jakoś odruchowo. Wzdychał cicho przy tym i śmieszyło mnie to trochę, sam też się podnieciłem, ale miałem wielka nadzieję, że Craven tego nie zauważy, będzie chciał wtedy zajść dalej.
- Jesteś już umyty.- pocałowałem go.

[Craven?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz